Zaczynam cyklu „piwo miesiąca”, nazwa nieco przewrotna bo w jaki sposób obiektywnie ocenić porter względem pszeniczniaka? Nie da się, dlatego wybierał będę piwo które zrobiło na mnie największe wrażenie, które w jakiś sposób wyróżniło się z tłumu. Nie zawsze będzie to piwo które uzyskało najwyższą notę, czyli będzie to moja subiektywna ocena.
Piwem miesiąca lipca zostaje Bracki Mastne z Browaru Zamkowego. Doceniam odwagę piwowarów z Cieszyna, tym bardziej że browar ten wchodzi w skład koncernu Heinekena, a wszyscy wiemy jak koncerny nie lubią innowacyjności i eksperymentów smakowych. Cztery rodzaje słodu, dedykowana etykieta i specjalna butelka. Wybaczyć można nawet wysoką zawartość żelaza intensywnie wyczuwalną w zimnym piwie. Po cichu liczę jest to takie ciche sondowanie naszych gustów piwnych, i w razie pozytywnego odzewu koncern pokusi się o trochę więcej innowacyjności. Ostatecznie piwo ma się bronić smakiem a nie miejscem powstania, a koncernów nie lubię za psucie smaku piwa a nie za to że zwykle są to duże browary przemysłowe.
Jeszcze raz brawa dla Browaru Zamkowego za piwo dla Grupy Żywiec za pozwolenie na eksperymenty. Pijmy póki jeszcze jest, i wcielając słowa w czyny udaję się do lodówki po Mastne.

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Twitter
  • Wykop
  • Add to favorites