20120519-115104.jpg Na zaproszenie Pilsnera Urquela ten weekend spędzam na Europejskiej Konferencji Piwnych Blogerów w Leeds. Szczegółową relacje zamieszczę po powrocie, na gorąco chciałem się z Wami podzielić kilkoma uwagami. Chyba najważniejsza różnicą pomiędzy Polska a Europą jest profesjonalne podejścia do blogowania. Prezentacje i warsztaty podzielone są tematycznie na dwa panele, pierwszy dotyczy zagadnień związanych z warsztatem blogera, drugi ściśle związany z piwem. Z nuta zazdrości obserwuje to co dzieje się w Anglii, scena jest bardzo rozwinięta, dzieje się tam wiele ciekawych rzeczy. W sumie to nic dziwnego skoro działa tam przeszło 1000 browarów.

Największe wrażenie wywarła na mnie profesjonalizacja pisania o piwie. Wielu angielskich blogerów blogerów zajmuje się swoją pasją zawodowo. Piszą o piwie do prasy, prowadzą rożnego rodzaju spotkania i piwne prezentacje. Kilkoro z nich współpracowało przy tworzeniu piwnych przewodników lub pisze własne książki. Są też tacy, którzy dzięki swojej pasji zwrócili uwagę browarów i na stałe współpracują z producentami ni rezygnując jednocześnie z pisania. Szczęka mi opadła, kiedy zobaczyłem program telewizyjne promujące dobre piwa, prowadzone przez blogerkę w ogólnokrajowej telewizji.

Jak widać jesteśmy dopiero na początku drogi i wiele jeszcze się musi zmienić w naszej piwnej blogosferze zanim dogonimy zachód. Zwykle zwracamy uwagę naszym browarom jak wiele jeszcze muszą zmienić, tymczasem sami także musimy podnosić poziom naszej pracy i pasji.

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Twitter
  • Wykop
  • Add to favorites