5 A.M. Saint.

Ile to jest 3×5 = ? I tu Was zaskoczę! Wcale nie 15, ale 5 A.M. Saint z browaru Brew Dog. Piwo, które kupiłem na Birofiliach w Żywcu, długo czekało na swoją kolej, ale musiałem nacieszyć oczy widokiem takiego okazu w lodówce.
Dlaczego więc 3×5? Ano dlatego, że do zrobienia tego piwa użyto:
5 rodzajów chmielu,
5 rodzajów słodu,
piwo ma 5% alkoholu.
Zanim przejdę do samego piwa, kilka słów o browarze. BrewDog to zakład szkocki, który powstał w 2006 roku. Ale nie historia jest tu najważniejsza – według mnie najciekawszy (oprócz oczywiście piwa) jest marketing tej marki. Po pierwsze filmiki, które promują poszczególne piwa, po drugie etykiety, które mają swój specyficzny styl , po trzecie strona internetowa browaru i zdjęcia, które można na niej znaleźć. Czytając etykietę piwa trafiamy na hasło, którym możemy podsumować browar BrewDog: Brytyjski rynek piwny jest chory a my (BrewDog) jesteśmy doktorem :).
Często powtarzamy, że na butelkach można przeczytać marketingowy bełkot, który ma sprawić, żeby piwo się sprzedało. Jeśli to, co robią chłopaki z BrewDog jest marketingowym bełkotem, to ja to kupuję. Bardzo się cieszę, że za tym wszystkim stoi jeszcze dobre piwo!
I w ten o to sposób docieramy do…piwa 5 A.M., które podobno jest Świętym Gralem wśród Ale(zgadnijcie skąd ten tekst).

5 A.M. BrewDog

| Browar: BrewDog
| Nazwa: 5 A.M. Saint (ekst. b/d  alko. 5% obj)
| Gatunek: amber ale
| Metka: Zakupione na Birofiliach za około 8 zł

Opakowanie: Z tego co zaobserwowałem BrewDog ma praktycznie taką samą stylistykę we wszystkich piwach. Jest ona jakby to powiedzieć Punkowska, bardzo charakterystyczna i wpadająca w oko. Dodatkowo dedykowany kapsel z logo browaru. Wg mnie fantastycznie to wszystko wygląda.

5am03

Kolor: Bardzo ładny, rubinowy, piwo nie jest klarowne, wygląda smakowicie.

Piana: Równa, drobnoziarnista o odcieniu piwa. Dość szybko się redukuje, jednak zostaje ładny pierścień, który zdobi szkło do samego końca degustacji.

Zapach: Ja to piwo mógłbym tyko wąchać, nie muszę go pić. Pachnie już w chwili nalewania do kufla. Myślę, że jest to bardzo duży atut 5AM. Zapach jest zdecydowanie słodowy, karmelowy. Czuć też nuty owocowe, natomiast nie czuć alkoholu.

Smak: Na początku bardzo wyraźna goryczka, czuć nuty owocowe. W finiszu gorycz przechodzi w posmak gorzkiej czekolady, z którym zostajemy po przełknięciu łyka. Piwo jest wysycone średnio, a właściwie słabo, do tego nie jest treściwe, co daje wrażenie lekkiej wodnistości. I gdyby nie ta goryczka, to byłbym rozczarowany, a tak mogę powiedzieć że piwo ma swój charakter.

Podsumowując: Ciekawy jestem pozostałych wyrobów z BrewDoga. Co do samego 5 A.M. Saint to chętnie pił bym takie piwo częściej, gdyby nie to, że cena, jak na nasze warunki, jest dość zaporowa. Pijąc to piwo mam takie dziwne poczucie przynależności do grupy ludzi, którzy są nieźle zakręceni w temacie piwa i to jest bardzo przyjemny stan. Polecam!

Ocena:

Autor: Grzesiek Smaki Piwa