imgp6508-525x1024Czuję się wyjątkowo rozleniwiony przez te święta prawda jest taka, że do tego wpisu zbieram się od dwóch dni, no ale dość marazmu! Uzbrojony w kilka kilogramów więcej i lekką niestrawność, wracam do świata żywych. Boże Narodzenie spędziłem bardzo miło. W tym roku rodzina okazała się wyrozumiała i bez większego oporu zezwoliła mi na  piwne fanaberie, dzięki temu pomiędzy śledzikiem a karpiem na wigilijnym stole zagościł mój ukochany trunek. Ciesze się tym bardziej, że już kolejny raz z rzędu piwo zastąpiło mocniejsze trunki . Sprawdźmy więc gust Świętego Mikołaja ;).

Z brytyjską tradycją piw świątecznych zapoznamy się na przykładzie produktu najstarszego browaru na wyspach: Shepherd Neame. Zakład jest znany z ochoczego podejmowania tematu piw sezonowych, maja w swojej ofercie trunki na każda porę roku w tym oczywiście i na święta. Tym razem  w moje ręce wpadły dwa przykłady, jedno ale warzone z okazji halloween drugie bożonarodzeniowe. Zacznę oczywiście od piwa gwiazdkowego, chociaż chronologicznie jest ono młodsze.  Christmas Ale to prawie najmocniejszy trunek w ofercie browaru. Piwo jest w sprzedaży od roku 2000, co ciekawe jego parametry ulegają sporym wahaniom, począwszy od 5,5% na 7% skończywszy. Christmas Ale występuje również w wersji cask (real ale z pompy), która ma zacznie mniejsza zawartość alkoholu. Zauważalnym niepokojący fakt, z kontr-etykiet Shepherd Neame zniknęła informacja o ekstrakcie. W połączeniu z klasycznym zwrotem: zawiera słód jęczmienny, zaczyna to wyglądać podejrzenie znajomo. Spróbujmy… niestety zapomniałem zabrać z domu odpowiedniego szkła, poratuję się kuflem Okocimia :). Trochę profanacja, co nie?

imgp6522-772x1024

| Browar: Shepherd Neame
| Nazwa: Christmas Ale (ekst. b/d wag. alko. 7 % obj.)
| Gatunek: piwo świąteczne
| Metka: Otrzymane od czytelnika Andrzeja Karonia

Opakowanie: Zarówno butelka jak i etykieta, mają dobrze znany kształt. Oprócz nazwy, świąteczne akcenty zapewniają dzwonki, świerkowa gałązka i wieniec z chmielu. wszystko to na czerwono złotej etykiecie i bordowej kontrze. Calikiem nieźle i bez popadania w kicz. O części zarzutów do kontr-etykiety już pisałem (brak składu i ekstraktu), warto jeszcze wspomnieć o niezbyt gustownie wyglądającym niebieskim kapslu. Browaru nie tłumaczy nawet sezonowość piwa, taki Heller Trum ma dedykowany kapsel nawet na piwie świątecznym.

imgp6516-1024x972

Kolor: Ciemno herbaciany, wpadający w bursztynowy. Christmas Ale jest klarowne i świetliste.

Piana: Bardzo słaba, nawet intensywne nalewanie nie zdołało zwiększyć centymetrowego kożuszka. Piana jest biała i ma fakturę dość dużych pęcherzyków, redukuje się niemal do zera.

Zapach: Ciekawy choć nie wybitny, owocowy (rodzynki) z silnymi nutami ziołowymi zmęczonymi karmelem.

Smak: Piwo jest zdominowane przez alkoholowe ciepło i bardzo intensywna goryczkę. O ile ciepło jest bardzo fajne a alkohol świetnie wkomponowany w bukiet piwa, o tyle goryczkowy finisz nieco psuje odbiór Christmas Ale. Wytrwały degustator doszuka się w piwie nut owocowych, waniliowych i karmelu. Myślę, że temu produktowi pomogłoby obniżenie goryczki i nieznaczne uwypuklanie słodowej bazy.

Podsumowanie: Bardzo ciekawe świąteczne ale, ma drobne wady jednak z przyjemnością spędzę z nim kolejne święta. Pod warunkiem, że pokaże się w naszych sklepach.

Ocena:

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Twitter
  • Wykop
  • Add to favorites