Dziś będzie premiera stylu, który jeszcze nie gościł na łamach blogu. Rodzimi browarnicy nie kwapią się z wprowadzeniem tego rodzaju trunków do swoich asortymentów, dlatego muszę posiłkować się piwem z Frankonii. Będzie to Kapuziner Weissbier Schwarz z browaru Kulmbacher Brauerei.

Ciemne piwo pszeniczne jeszcze się u nas nie upowszechniło. Myślę jednak, że to ciekawy trunek, i szybko doczekamy się rodzimego piwa w tym stylu. Właściwie takie piwo to nie nowość, a swoisty powrót do korzeni. Pierwsze bawarskie pszeniczniaki, były w większości trunkami o ciemnej barie, dopiero wielka popularność pilznerów przyniosła modę na piwa jasne. Mimo braku rodzimego piwa, w sklepach bezproblemowo dostaniemy kilka niemieckich marek ciemnej pszenicy takich jak Franziskaner, Paulaner czy Kapuziner.

Dzisiejszy bohater jest ciekawym gagatkiem. Piwowarom z Kulmbacher widocznie mało było uwarzyć ciemną pszenicę, postanowili więc trochę poeksperymentować . Klasyczne ciemne weizeny, zwą się dunkelweizen (dunkel- ciemny),  i w skrócie można je określić jako miks jasnego piwa pszenicznego (hefe-weizen) i monachijskiego ciemnego (munich dunkel). Z Kapuzinerem jest trochę inaczej, piwo to powstało jako połączeni jasnej pszenicy i bardzo ciekawego czarnego piwa z południowej Turyngi i północnej Frankonii, schwarzbier. Różnice pomiędzy wersjami nie są duże, jak sama nazwa wskazuje wersja schwarz jest ciemniejsza, a większe zaakcentowanie słodów palonych wpływa na wytrawność piwa.

Browar w Kulmbacher to zakład działający od 1846 roku, jest to jedyny niemiecki browar posługujący się herbem swojego rodzimego miasta, jako logo firmy. Pakiet większościowy w browarze posiada firma Brau Holding International skupiająca w swoim ręku takie marki jak Paulaner czy Thurn und Taxis. Właściwie nie ma to większego znaczenia, gdyby nie fakt że 49% udziałów w holdingu posiada Heineken. Jeśli się więc ktoś dziwił, dlaczego akurat Żywiec jest polskim dystrybutorem Paulanera, to teraz ma jasność tematu. Jak widać w obecnych czasach wszystko znajduje się w jednym worze, czy to polski Żywiec, czeskie Krusovice, irlandzki Murphy’s czy niemiecki Kapuziner.

Browar produkuje kilka marek piwa, pod nazwą Kapuziner sprzedawane są wyłącznie trunki pszeniczne. Oferta jest zdumiewająco szeroka, oprócz czarnego weissbier schwarz,  mamy jeszcze klasyczne jasne hefe- weizen, filtrowane weißbier kristall, świąteczne zimowe winter weißbier, lekkie weißbier leicht i bezalkoholowe weißbier alkoholfrei. Dla wielbicieli piwa pszenicznego, raj na ziemi. Kapuziner jest dość łatwo dostępny, a jego cena, jeszcze niedawno szybująca w okolicach 7 zł, zaczyna spadać do akceptowalnych granic, ja kupiłem go za 4,5 złotego.

| Browar: Kulmbacher Brauerei
| Nazwa: Kapuziner Weissbier Schwarz (ekst. 12,5 % alko. 5,4% obj)
| Gatunek: pszeniczne ciemne
| Metka: Zakupione w sklepie 101 Piw za 4,5 zł

Opakowanie: Nikt mnie nie przekona, że istnieje lepsze opakowanie dla piwa, niż butelka zamykana porcelanowym kapslem. Być może butelki z metalowym kapslem są poręczniejsze, korkowe zamknięcia lambików i trapistów wykwintniejsze, ale to charakterystyczny strzał porcelanowego korka jest najpiękniejszym dźwiękiem dla piwosza. Jako ciekawostkę dodam, że w Niemczech takie butelki są zwrotne, jeśli przyjrzycie się zdjęciu zauważycie, że na kapslu naklejono logo Kapuzinera, pierwotnie butelkę wyprodukowano dla innego browaru. Etykieta utrzymana jest, w kolorach brązowo złotych, z centralnie umieszczonym wizerunkiem mnicha. Razem z butelką, robi to pierwszorzędne wrażenie.

Kolor: Czarne to piwo na pewno nie jest, ale niewiele mu brakuje. Bardzo ciemny brązowy kolor, potęguje jeszcze zupełna nieprzejrzystość Kapuzinera, związana z brakiem filtracji. Jedynie przy dnie szklanki, udaje się dostrzec jaśniejsze brązowe refleksy.

Piana: Piana jak skała, zresztą co to za pszenica bez betonowej piany. Kolor lekko beżowy, piana wprost się klei do ścianek szklanki. Po długim czasie redukuje się do kożuszka który dotrwał aż do dna szklanki.

Zapach: Pierwsze wrażenia są jak najbardziej weizenowe, czyli banan i goździk, po chwili do nosa dociera bardzo wyraźny zapach palonego słodu  .

Smak: Nietuzinkowe piwo, dobrze znany smak piwa pszenicznego został tutaj przyćmiony wyraźnym smakiem palonych słodów, gorzkiej czekolady i lekką nutą wędzoną. Oczywiście na drugim planie, wyczuć można owocowość znaną z jasnego krewniaka. Mimo tej oryginalności piwo nie powala na kolana, jest nieco „przekombinowane”. Zdecydowanie piłem smaczniejsze ciemne pszenice, co nie znaczy że Kapuziner jest słaby.

Podsumowanie: Smaczne, ciekawe piwo, warte spróbowania i porównania z innymi przedstawicielami ciemnych weizenów. Nuty wędzone nadają mu charakteru, ale też znacząco zawężają krąg odbiorców. Taki posmaki albo się kocha, albo nienawidzi, nie ma stanów pośrednich…

Ocena: