Do kolekcji brakuje mi ostatniego smoka z Fortuny, trzeba to zaniedbanie prędko nadrobić bo przecież piwo jest na rynku już dobre pięć lat. Ma też szerokie grono zwolenników. Piwo piłem ostatni raz bardzo dawno temu i zupełnie go nie pamiętam, z przyjemnością więc je sobie odświeżę. Jak wiadomo browar z Miłosławia specjalizuje się w trunkach ciemnych osiągając przy tym przednie rezultaty. Każde z ich piw ma w sobie to coś przyciągające piwoszy. Odrzuciwszy piwa specjalne czyli Komesa i Miodowe asortyment browaru jest ładnie ułożony. Mamy słodziutkie Czarne i wytrawnego Czerwonego Smoka a w środek idealnie wpasowuje się dzisiejszy trunek. Smak Czarnego Smoka próbuje wypośrodkować te dwie skrajności, piwowarzy musieli sobie pomyśleć, że uśrednione piwo utrafi w gusta najszerszej klienteli. Ryzykownie, bo nie od dziś wiadomo o tym że próbując uwarzyć piwo smakujące wszystkim jesteśmy skazani na porażkę. Piwo jak i jego pobratymcy na poziomie alkohol 5,8% ekstrakt 12,2%. Po dzisiejszej degustacji już sobie przypomniałem dlaczego piłem tego Smoka tylko raz.

| Browar: Fortuna
| Nazwa: Czarny Smok (ekst. 12,2  % alko. 5,8 % obj)
| Gatunek: ciemny lager
| Metka: Zakupione w PiP za 2,99 zł

Opakowanie: Co tu dużo pisać, Czarny Smok niewiele się różni od reszty szajki. Tak subiektywnie to jednak najmniej mi się podoba z całej kolekcji.

Kolor: Gustowny ciemny brąz, z mahoniowymi rozbłyskami pod światło. Piwo jest idealnie klarowne i pięknie się prezentuje.

Piana: Chapeau bas, piana iście królewska zbita niczym śmietana, beżowa, wysoka, jednym słowem wspaniała. Pozostaje w szklance po wypiciu piwa, no brak mi słów.

Zapach: Początkowo wszystko jest ok., czuć karmel i palony słód, po chwili do głosu dochodzi coś dziwnego, charakterystyczny aromat który wyczułem już w Srebrnym smoku.

Smak: Albo jak mam dziwny smak albo to piwo jest słodkie. Wyraźnie, czuć smaki palonego słodu karmel i odrobinę kawy w tle tępy posmak popiołu. Jak dla mnie powtórki nie będzie.

Podsumowanie: Mając już opisane wszystkie smoki powiem tak, mój ulubiony to Czerwony nieco niżej Złoty a na samiutkim końcu Czarny i Srebrny. Czarny jest minimalnie lepszy od Srebrnego dlatego dostanie kufel więcej. Dodam tez że oba wymienione piwa są najsłabszymi w całej ofercie browaru Fortuna, trunki z poza serii czyli Komes, Czarne i Czarne Miodowe trzymają solidny poziom.

Ocena: