Hercules Double IPA

Z zachodniego wybrzeża stanów przenosimy się do kolorado, gdzie u  podnóża Gór Skalistych w Denver, swoją siedzibę ma browar Great Divide Brewing. Jeden z najbardziej utytułowanych browarów rzemieślniczych w USA, którego założycielem, jakże by inaczej, jest piwowar domowy Brian Dunn.

Brian swoja pasję na biznes postanowił zamienić w 1994 roku. Denver było wówczas dziewiczym lądem na piwnej mapie USA, w całym mieście działały ledwo cztery piwne puby. Browar bardzo szybko zaistniał na lokalnym rynku. Już po trzech miesiącach od rozpoczęcia działalności, Great Divide zdobył medal na GABF (Great American Beer Festival). Jest to największy piwny konkurs w Ameryce, aby przybliżyć wam skale imprezy napisze tylko, że w konkursie bierze udział 3300 piw z pięciuset browarów, poddawanych surowej ocenie stu jurorów. Były to pierwsze, ale nie ostatnie nagrody dla piw z Denver. Ukoronowaniem sukcesów było 23 miejsce, pośród listy najlepszych browarów świata  opublikowanej przez portal RateBeer.com.

Jakie piwa warzy Brian Dunn? Jak przystało na piwowara domowego, wybór trunków jest imponujący. W Great Divide Brewing produkuje się ponad dwadzieścia gatunków piwa. Właściciel ukochał sobie piwa „potężne” jak sam mówi:

And as people who can and do drink beer all day long, it’s obviously more interesting for us to drink big beers that are long on flavor and complexity.

I dziś zajmiemy się właśnie takim, potężnym piwem, będzie to Imperial India Pale Ale. Browary rzemieślnicze, goniąc za mocniejszą, bardziej wyrazistą chmielową goryczką, doprowadziły do wyodrębnienia się imperialnej wersji historycznego IPA. Charakteryzuje się ona potężna dawką goryczki, 60-120 jednostek IBU (Międzynarodowa Jednostka Goryczki), wspartą równie potężnym alkoholem i ekstraktem. Znakiem rozpoznawczym IIPA jest chmiel, dominujący niemalże każdy aspekt tego piwa.

W stajni Great Divide styl ten reprezentuje piwo o nazwie Hercules Double IPA. Jak sam piwowar pisze, nie jest to trunek dla ludzi o słabym sercu, oj nie. Hercules jest agresywny, niebanalny, trzyma degustatora za gardło od pierwszego do ostatniego łyku. Goryczka wynosi 85 IBU i myślę, że zbliża się do optimum dla IIPA. Owszem można zrobić bardziej goryczkowe piwo, ale będzie ono  trudno pijalne. Alkohol ma stężeni 10% ABV, ekstrakt nie został podany myślę jednak, że nie odbiega znacząco od standardów rodzimego porteru bałtyckiego. Warto zwrócić uwagę, że piwo zmężniało, w 2005 roku alkohol wynosił „zaledwie” 9,1 %. Hercules zgarnia całą pulę nagród, z których te najważniej zostały wymienione na etykiecie. Jak dla mnie, jest to piwo wybitnie degustacyjne, zaskoczył więc mnie fakt, że browar poleca przekąski pasujące do Herculesa. Chcąc iść w ślad za radami Great Divide, musicie się zaopatrzyć we  sery: Époisses de Bourgogne, Red Hawk, Livarot tudzież grillowane rybne tacos lub grillowane przegrzebki .

Great Divide Hercules Double IPA

| Browar: Great Divide
| Nazwa: Hercules Double IPA (ekst.  b.d.% alko. 10% obj)
| Gatunek: Imperial IPA
| Metka: Cena chyba 14 zł za 0,35  kupione w Żywcu

Opakowanie: Jak na amerykańskie piwa rzemieślnicze opakowanie jest w marę stonowane. Główną część etykiety stanowi nazwa i postać prężącego muskuły Heraklesa. Na bocznej części znajdziemy informacje, o których wspominałem wcześniej (IBU i proponowane przekąski), całość zwieńczona ładnym kapslem z nazwą browaru.

Great Divide Hercules Double IPA

Kolor: Wspaniała, miedziano pomarańczowa barwa. Piwo mocno opalizuje, zapewne skutkiem chmielenia na zimno (ang. dry hopping).

Piana: Pienistość tego piwa jest wybitna. Czapa śnieżnobiałej piany ma dobre cztery centymetry, utrzymuje się do samego końca degustacji.

Zapach: Zniewalająca mieszanka aromatów charakterystycznych dla amerykańskich odmian chmielu. Ziołowa trawiastość, cytrusy, żywica a wszystko w bardzo intensywnej dawce. Słodowa baza niemalże całkowicie stłamszona przez chmiel. Zapach tego piwa robi piorunujące wrażenie, szczególnie na osobach nie mających wcześniej styczności z IPA , AIPA czy IIPA.

Smak: Tego się spodziewałem i to otrzymałem. Goryczka powala na kolana, od samego początku do finiszu. Mimo tego, Hercules nie jest piwem jednowymiarowym, drugie skrzypce gra słodowa pełnia połączona z aromatami orzechów i delikatnym karmelem. Najsilniejszym pozytywem Herculesa, poza goryczką, jest jego zbalansowanie. Mimo tak zdecydowanych parametrów, piwo nie przytłacza ciężkością i mocą alkoholu. Jest to moje trzecie IIPA, jak do tej pory najsmaczniejsze.

Podsumowanie: Dla takich chwil prowadzę ten blog, degustacja takich piw daje mi motywację do dalszego pisania. Chcąc być uczciwym, musiałbym obniżyć oceny połowie piw, które otrzymały 5,5 i 6 kufli. Nie da się przejść wobec Herculesa obojętnie wzruszając ramionami, wspaniałe piwo.

Ocena: