Wydaje mi się, że o tym piwie wspominałem przy okazji któregoś wpisu na temat browarniczych nowości w 2010 roku. Akurat w połowie września do sklepów trafiła druga warka tego trunku, pierwsza wczesnowiosenna rozeszła się tak szybko, że niewielu amatorów miało okazję spróbować nowego wyrobu Konstancina. Mając na uwadze ten fakt, tym razem zaopatrzyłem się w kila butelek na „zapas”, co prawda mam wątpliwości czy wytrzymają do zimy. Na wszelki wypadek wyniosłem je do piwnicy. Niestety piwo jest tak pyszne, że już dziś rozmyślam czy nie wypić sobie kolejnej butelki.

Przybliżę w kilku słowach ten gatunek, bo myślę że wiele osób nie miało okazji próbować piw żytnich. Roggenbier (piwa żytnie) narodziły się w Niemczech tradycyjną ojczyzną tego gatunku jest Bawaria. Piwa z żyta i pszenicy warzono w europie od czasów średniowiecza, były one wtedy równie popularne jak trunki produkowane na bazie słodów jęczmiennych. Niestety na skutek głodu w roku 1516 książę Wilhelma IV uchwalił Bawarskie Prawo Czystości(Reinheitsgebot). Ustawa ta mówiąca o ty, że piwo może być produkowane jedynie z jęczmienia, wody, drożdży i chmielu rozpoczęła schyłek epoki weizenów i roggenów. Doprowadziła do zniknięcia piw żytnich z niemieckiego rynku, dopiero XX wieczne nowelizacje prawa pozwoliły na wskrzeszenie gatunku. Niestety dziś nie wiadomo jak się mają obecne piwa żytnie do tych średniowiecznych. Wersja współczesna jest podobna do ciemnego piwa pszenicznego, w którym część (lub całość) słodów pszenicznych zastąpiono żytnimi.

Tyle tytułem wstępu zabieramy się do degustacji :)

| Browar: Konstancin
| Nazwa:Piwo Żytnie (ekst. 12,4 % alko. 5,3% obj)
| Gatunek: Roggenbier
| Metka: Kupione za około5,5 zł w sklepie Drink Hala we Wrocławiu

Opakowanie: Mi się bardzo podoba, nawiązuje stylistycznie do piwa Dawnego i Starodawnego z tego samego browaru. Etykieta w odcieniach żółci z pejzażem pola wiatrakiem i kłosami żyta. Kapsel tradycyjny z logiem Konstancina ze względu na kolorystykę etykiety pięknie się komponuje.

Kolor: Bardzo głęboki ciemno herbaciany wpadający w bursztynowy, klarowny jaśniejszy od ciemnych piw pszenicznych. Klarowność świadczy o odfiltrowaniu piwa, nie uświadczymy tu drożdżowych osadów znanych z weizenów.

Piana: Niezbyt wysoka, ale za to niezwykle „zbita”, trzymała się długo i ładnie oblepiała szkło.

Zapach: Od pierwszego „niucha” czuć, że mamy do czynienia z krewniakiem piw pszenicznych. Wyraźnie czuć banany, goździki i słodowe tło.

Smak: Niesamowite jak to piwo smakuje, przy pierwszym łyku można wyczuć typowe smaczki weizenów. Po chwili wyczuwamy, że trunek jest nieco bardziej dojrzał, „ostry” w smaku, całości dopełnia lekka goryczka i ożywcza kwaskowatość.

Podsumowanie: Wielkie brawa dla Browaru Konstancin, jest to jedno z najlepszych piw Polskich jakie piłem w tym roku. Docenić trzeba również odwagę piwowarów z Mazowsza, Żytnie to jedyny rodzimy roggen na rynku. Naprawdę szkoda że nie piłem innych przedstawicieli tego gatunku, brakuje mi punktu odniesienia. Na razie jednak zdecydowanie maksymalna ocena.

Ocena: