Od wczoraj mamy astronomiczną wiosnę, za oknem w końcu słońce. Nadchodzą dobre czasy dla wszystkich piwoszy, zanim jednak zakopujemy swoje ulubione piwa do koszyka piknikowego, będziemy musieli się pożegnać z browarem Krajan.  Kujawsko pomorski zakład zawiesił właśnie warzenie piwa, i chociaż nie oznacz to definitywnego końca browaru, to nie należy mieć złudzeń. A żeby nie były to dywagacje czysto teoretyczne, pożegnalne piwem będzie Koźlak Twelve, uwarzony przez Krajana dla hurtowni Dionizos z Radomia.

O tym, że browar miał większe i mnisze problemy, plotki huczały od jakiegoś roku z okładem, słaba dystrybucja, brak obecności w branżowych mediach, coraz słabsze piwa.  Sprawa ucichła kiedy Krajan podłapał zamówienie na produkcję  Gniewisza Ciemnego i Koźlaka dla Gontyńca. Od początku roku Gontyniec jest właścicielem browaru Czarnków, i to się wydaje się być gwoździem do trumny Krajana. Nie ma oczywiście oficjalnych informacji na temat tego, ażeby Gniewosze miały być warzone w Czarnkowie, wszystko to tylko domysły. Logiczne wydaje się założenie, że posiadając własny zakład Gontyniec nie będzie zamawiał piwa u podwykonawców. W tej chwili można powiedzieć, że Gontyniec jest jedyną nadzieją Krajana. Krążą bowiem pogłoski, jakoby Pan Chlebowicki (Gontyniec, Czarnków) sposobił się do zakupu tego będącego w tarapatach zakładu. Miejmy nadzieje, że jest w tym ziarno prawdy.

Koźlak Twelve to piwo wyprodukowane dla hurtowni Dionizos z Radomia, jest to de facto inaczej opakowany zwykły Koźlak z Krajna. Parametry tego piwa, to ekstrakt 14 % i zawartość alkoholu w granicach 6% objętościowo.  Kolejny prawie koźlak na naszym rynku. W kategorii dark lagerów Twelve jest do przełknięcia, jeśli jednak szukacie rasowego bocka zwrócicie się w kierunku naszych zachodnich sąsiadów. Dionizos ma w swojej ofercie kilka własnych marek, które warzył Krajan. Bearnard porter, Bearnard z zielonej wyspy, Bearnard plaster miodu, Bearnard z kniei, Bearnard Grapefruit, Bearnard porter z miodkiem, trzeba przyznać odjechanie nazwy. W tym momencie te marki są praktycznie jedyną możliwością spróbowania piw z Krajna. Trzeba się jednak spieszyć, bo nowy wypust Bearnardów został zlecony browarowi Jagiełło.

| Browar: Browar Krajan dla Dionizosa Radom
| Nazwa: Koźlak TwELve (ekst. 14 % alko. 6 % obj)
| Gatunek: koźlak/ dark lager
| Metka: Kupione w sklepie Drink Hala (zabijcie, ale nie pamiętam za ile)

Opakowanie: Pomysł oblepienia butelki papierem wybitnie mi nie leży, przypominam mi amerykańskie filmy w których bohaterowie popijają z butelek owiniętych w szare torebki. Konia z rzędem temu kto wyjaśni mi co rąbią na etykiecie te górskie widoczki, w nazwie piwa chodzi o kozła (niem. Bock) a nie kozicę górską.

Kolor: Rubinowo herbaciany, bardzo jasny i przejrzysty, jak dla mnie ciut za jasny.

Piana: Niezbyt wysoka mino nalewania „z góry”, beżowa, zaczyna opadać zanim zrobiłem zdjęcie.

Zapach: Średnio intensywny, głównie słodowy z delikatnymi niuansami karmelowymi.

Smak: No jak na koźlaka to mamy tu to niezłą wodę. Goryczka minimalna, intensywna karmelowość połączona z odrobiną słodyczy. Nie jest to i nigdy nie był koźlak, za takie mylenie klientów, należy się dwója. Jeżeli podejdziemy do tego piwa jak do ciemnego lagera okaże się, że mam zupełnie znośny lekki trunek.

Podsumowanie: Szkoda Krajana, szkoda ludzi, szkoda tradycji, ale nad piwami z Trzeciewnicy nie ma co płakać. Mam nadzieje, że browar znajdzie nabywcę, który wyciągnie go z dołka.

Ocena:


Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Twitter
  • Wykop
  • Add to favorites
  • RSS