Duet z Widawy

Duet z Widawy

Browar Widawa wypuścił ostatnio na rynek dwa piwa: Summer Ale oraz Summer Black Ale. Ponieważ temperatura sprzyja, postanowiłem spróbować tej dwójki. Browar Widawa jest bardzo utytułowanym mikrobrowarem. Wojtek Frączyk udowodnił, że potrafi komponować piwa, a na dodatek mają na koncie kilka bardzo dobrych piw we współpracy z Tomkiem Kopyrą. Co więc zaprezentuje tym razem solo?

A skoro lato, to lato – postanowiłem wybrać do tego dość ciekawy kawałek Kid Rocka ;)

|Piwo: Summer Ale
|Producent: Browar Widawa
|Ekstrakt: 11,6%
|Alkohol: 4,6%
|Opakowanie: butelka 0,33

Piwo leje się prawie bez piany. Cienka warstewka znika niemal natychmiast, nie zostawiając śladu na szkle. Kolor bardzo jasny, słomkowy, lub cienkiej zielonej herbaty. Nie jest klarowne, widać lekką mgiełkę, a na dnie podczas picia zbiera się lekki osad – pozostałość po chmieleniu na zimno.

Zapach: nie jest nachalny, raczej zachęcający. Żywica, sosna, lekkie cytrusy. Brak słodu, ale po letnim piwie o takim ekstrakcie właśnie tego oczekiwałem.

Smak: piwo ma dość wysokie wysycenie i to ono na początku lekko podszczypuje język. Potem wchodzą akcenty chmielowe, żywiczna goryczka, która dominuje degustację oraz odczucie w ustach. Wytrawny finisz powoduje, że piwo jest bardzo lekkie w piciu, ale wyrazista, pozostająca długo goryczka nie wszystkim może się podobać. Szczerze mówiąc to po smaku dawałbym temu piwu 10%, a nie prawie 12.

Podsumowanie: jeśli nie boisz się goryczki i nie odstraszy Cię cena – piwo jest bardzo dobre. Wyśmienicie gasi pragnienie i orzeźwia – ale jeśli nie jesteś fanem dominującej, pozostającej na języku i podniebieniu goryczy – może nie być dla Ciebie idealne. Mimo to polecam spróbować – mi, ponieważ goryczkę bardzo lubię – wyjątkowo smakuje. Oczywiście, daleko mu do ekstremalnie chmielonego Sharka, ale jest to dobry wstępniak dla wszystkich, którzy chcą wybrać się w chmielową podróż i zostać hop-headami.

Czas ciemną stronę mocy!

|Piwo: Summer Black Ale
|Producent: Browar Widawa
|Ekstrakt: 12,5%
|Alkohol: 4,8%
|Opakowanie: butelka 0,33

Pierwsze wrażenie to lepsza piana. Kolory kawy z mlekiem, również szybko opada, ale nie do absolutnego zera. Kolor: niemal jak bardzo czarna kawa, w której ktoś rozpuścił kroplę mleka i widać to dopiero pod światło.

Zapach: kawowe, stoutowe nuty. Lekko kwaśne od palonych słodów. Bez mocnych nut chmielowych, gdzieś w tle pogrywa sobie jakaś sosna. Zdecydowanie zachęca, szczególnie, jak ktoś lubi takie melodie :)

Smak: wysycenie jak w jasnym. Kwaskowatość, wyraźna, ale dużo mniejsza niż w jasnym goryczka powodują, że piwo jest absolutnym hitem. Pijalne, zbalansowane, orzeźwiające – pyszne. Pobudza ślinianki, a lekko pozostająca goryczka zachęca do następnego łyku.

Podsumowanie: dla mnie równie pijalne jak jasne. Pyszne i orzeźwiające – tyle.

Ogólnie obydwa piwa nie są skomplikowane – ale chyba tak miało być. Są kwintesencją piw na lato, lekkie, przyjemne, ale dla konsumenta, który wie, czego chce. Brawo Wojtek!

 

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Twitter
  • Wykop
  • Add to favorites