Ludzie lubią święta z różnych powodów. Ja głównie dlatego, że mam okazję spotkać się czasem z rodziną na drugim końcu Polski… no, oraz dlatego, że „barszczyk zajebisty„. W te jednak święta ucieszyło mnie coś więcej – otóż kilka miesięcy wcześniej, w Rożdżałowie pod Chełmem (a więc rzut dobrze obciążonym beretem od mojego rodzinnego domu) swe podwoje otworzył nowy browar rzemieślniczy – Piwne Podziemie. Szybki kontakt na popularnym portalu społecznościowym i się dogadaliśmy – spotkamy się w poniedziałek, 29go grudnia. Ciut przed Nowym Rokiem.

piwne logo

Zanim przejdę do konkretów, krótki wstęp. Zacznijmy od tego, że każdy nowy browar rzemieślniczy jest ważny – to przecież kolejny rozrost rynku i kolejne piwa na rynku. I, jeśli mamy szczęście, będzie to coś więcej niż wariacja na temat IPA z końską dawką amerykańskiego chmielu. W tym przypadku akurat mamy dużo szczęścia. Co ciekawe – pierwotna nazwa miała brzmić: „Browar Wąsacz”, ale w związku z reaktywacją Browaru Wąsosz nazwa została zmieniona. I dobrze.

Obecnie skład piwnego podziemia liczy sobie 3 osoby: Darka – założyciela, oraz pomagających mu Ewelinę (jego żonę) i Artura. Założenie browaru było dla Darka niejako naturalne – z racji tego, że ostatnie 10 lat spędził z Eweliną w Atlancie, zgłębiając tajniki domowego i rzemieślniczego warzenia. Jak sam mówi, pasją do piwa zaraził się po tym, jak jego znajomy, miłośnik dobrych trunków, podarował mu pierwszy zestaw do warzenia piwa. Potem już poszło – razem z innymi piwowarami założył lokalny klub Brew Tang Clan, jeździł na pokazy warzenia, uczył się, poznawał ludzi. Wielu z jego kolegów szybko przeszło z warzenia domowego na rzemieślnicze – i od nich Darek też wiele się nauczył. Z ciekawostek: uwarzył też piwo grodziskie w browarze restauracyjnym Blue Ridge Brewery. Po takim doświadczeniu decyzja o otwarciu browaru po powrocie do Polski wydawała się naturalna. I ta historia tłumaczy też wiele nietypowych dla naszych browarów rozwiązań.

Pulpit1-001

Sam browar mieści się w naprawdę sporym budynku, otoczony polami i kilkunastoma domami. Jest to była wytwórnia makaronu i widać, że Darek i ekipa włożyli w remont naprawdę mnóstwo pracy, żeby dostosować go do nowego przeznaczenia. Warzelnia jest pierwszym ze wspomnianych nietypowych rozwiązań – czteronaczyniowa, pozwalająca na uwarzenie na raz 500 l piwa. Żeby było jeszcze ciekawiej: ogrzewana gazem, manualnie. Cała automatyka to sterownik z Psychobrew, który możecie zobaczyć na zdjęciu. Darek wspomniał, że ta sama warzelnia jest cały czas używana w 18th Street Brewery w Chicago, a wcześniej była używana w Piperworks. Czyli rozwiązanie jest na pewno sprawdzone. Przy tak dużej dawce technologii zza oceanu oczywiście nie mogło zabraknąć instalacji do hopback, czyli przepuszczenia piwa przed fermentacją przez złoże chmielowe. Fermentory też są ciekawe – obecnie 3 szt po 10 hl. To, co jest w nich ciekawe, to kontrola temperatury – za pomocą miedzianych rurek, które pod widoczną na zdjęciach izolacją oplatają cały zbiornik. Następnie jest leżakowania – stoi tam 6 bezciśnieniowych leżaków i kolejna ciekawostka: brite tank – czyli niejako zbiornik pośredni. To w nim następuje nasycenie piwa dwutlenkiem węgla. A z niego już bezpośrednio rozlew – niemal w całości do petainerów, tylko mała część trafia na razie do butelek. Z tego co mówił Darek w planach jest sprzedawanie tych butelek bezpośrednio w browarze. Zresztą, instalacja do butelkowania jest też na razie dość mała.

Wspomniałem już o ekipie Browaru. Jak się pewnie domyślacie Darek odpowiada za receptury, warzenie, fermentację i rozlew. Arek za sprzęt chłodzący, a Ewelina pomaga w kwestiach formalnych, odpowiada za oprawę graficzną oraz kontakty z klientami. Biorąc pod uwagę cały obraz muszę powiedzieć, że cała trójka wykonuje niesamowicie dobrą robotę! Darek jest bardzo konkretnym rozmówcą, spokojnie prezentuje swoją niemałą wiedzę, mówi o swoich obszarach szczególnego skupienia: wodzie (często ją bada i sam modyfikuje skład pod konkretne piwa) i fermentacji. Przedstawia też swoje podejście do projektowania warek: Piwne Podziemie chce prezentować nam piwa z charakterem, ale o czystym profilu, dużej gładkości i pijalności – przecież to piwo na moje serce! O niczym innym nie marzę. Przebąkuje też delikatnie o możliwym rozwoju browaru w przyszłości, czego mu serdecznie życzę. Miłym akcentem jest też to, że w browarze od razu widać sprzęt do warzenia „domowego”. To znaczy, że receptury są dokładnie testowane i analizowane, zanim trafią na „dużą” warzelnię. 

Przejdźmy do samych piw. Jeszcze przed wizytą udało mi się we wrocławskiej Kontynuacji spróbować wyśmienitego Black IPA: Hops, Death & Taxes – nachmielone odmianami: Warrior, Amarillo, Centennial oraz na zimno: Simcoe, Amarillo, Centennial. Smaczku dodaje mu fakt, że do leżaka trafiła jeszcze cedrella wonna – pochodzące z Ameryki Południowej aromatyczne drewno. Całość nazywa się więc: Spanish Cedar Aged Black IPA.

Piwo z kija zaskoczyło mnie bardzo – przede wszystkim przepiękny, złożony aromat. Są w nim wszystkie nuty oczekiwane w Black IPA, a więc palone słody, żywiczność, czekolada. Do tego piękna prezencja piwa: nieprzejrzyste, czarne, z ładną, drobnopęcherzykowatą pianą, która podczas picia pięknie koronkuje na szkle. W smaku piękny balans wyraźnej, ale miłej, żywicznej goryczki, żywiczność i czekoladowości z ciemnych słodów.  Goryczka i cedrowe drewno pięknie definiują to piwo. Całość jest niesamowicie zbalansowana i pijalna. Jak dla mnie jest to jedno z piw wartych polecenia. Biorąc pod uwagę inne opinie na temat ich piw: kupujcie zawsze, jak zobaczycie, bo może się szybko skończyć.

Generalnie moja wizyta w Piwnym Podziemiu była bardzo miła, ale zdecydowanie za krótka. Zawitałem podczas mycia sprzętu na warzenie (miało być następnego dnia) i w browarze nie było całej ekipy, a ja z kolei spieszyłem się, bo tego samego dnia miałem już być w oddalonej o niemal 400 km Brandysówce. Jednak solennie obiecuję, że postaram się tam jeszcze wrócić.

A Wy? Piliście już piwa z tego browaru? Podzielcie się wrażeniami.

PS

Na prośbę Darka, w imieniu Jego oraz reszty ekipy, zamieszczam podziękowania dla całego Browaru Artezan, a szczególnie dla Piotra – za ich poradnik na temat otwierania browaru, za pomoc bezpośrednią i dzielenie się wiedzą.

Jako konsument – też dziękuję :)

Leżakowania, z przodu brite tank

Leżakowania, z przodu brite tank

Warzelnia

Warzelnia

Piwo z Chełma! :)

Piwo z Chełma! :)

Fermentowania

Fermentownia

Fermentownia

Warzelnia

Sterownik Psychobrew

Sterownik Psychobrew

Leżakownia

Leżakownia

Warzelnia podczas pracy, zdjęci z: facebook.com/PiwnePodziemie

Warzelnia podczas pracy, zdjęci z: facebook.com/PiwnePodziemie

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Twitter
  • Wykop
  • Add to favorites