Atak Chmielu- pierwsze dostepne w sprzedaży polskie AIPA

2011 rok mamy za sobą. Pisząc ten tekst zastanawiamy się czy był to rok, w którym wybuchła piwna rewolucja. Odpowiedz nie jest jednoznaczna, owszem dostaliśmy Pinte ale poza tym na rynku wiało nudą. Pozornie działo się dużo, niestety większości wydarzeń zabrakło wagi gatunkowej. Zapraszamy na krótkie podsumowanie ankiet, oraz kilka słów naszego komentarza.

Wydarzenie roku okiem czytelników

1.    Projekt PINTA
2.    Festiwal Dobrego Piwa Wrocław 2011
3.    Rozwój już istniejących oraz otwarcie wielu nowych pubów i lokali serwujących dobre piwa
4.    Kormoran i jego nowe piwa (Marcowe, Świąteczne, Jabłko i Śliwka w Piwie)
5.    Manufaktura Piwna browaru Jabłonowo
6.    Nowe piwa Grupy Żywiec (Leżajsk Pszeniczne, Bock, GCh, reedycja Mastnego, 3 piwa Niepasteryzowane)
7.    Odświeżenie marki i nowe piwa Corneliusa
8.    Festiwal Birofilia 2011
9.    Premiery nowych piw i zmiana właściciela w browarze Czarnków
10.    Otwarcie ośmiu Browarów Restauracyjnych
11.    Pierwsze na rynku ciemne piwa pszeniczne
12.    Zmiany w zarządzi i nowe piwa z browaru Fortuna
13.    Premiera Grand Championa 2011
14.    Powstanie browaru Południe
15.    Nowe Piwa KP: Żubr Ciemnozłoty, Książęce Pszeniczne

Komentarz Bartka: Co tu komentować? Pinta rządziła i dzieliła w 2011 roku. Ciekawie za to wyglądają kolejne miejsca. Wysoka pozycja Festiwalu Dobrego Piwa wynika jak myślę z udziału w ankiecie mieszkańców Wrocławia :). Czego by nie napisać, ta zacna impreza w skali całego kraju miała mniejsze znaczenie. Trzecie miejsce, dla mnie największe zjawisko tego roku (poza Pintą), rozwój rynku pubów z dobrym piwem. Jestem zbudowany tym faktem, gastronomia jest pietą achillesową naszego rynku i fajnie, że powoli się to zmienia. Zaskakujące dla mnie są dwa miejsca: 4 i 13. Browar, który zaliczył solidną porażkę z piwem Ciemnym i duże rozczarowane związane z Marcowym zasłużył na czwarte miejsce? Moim zdaniem nie, jak widać czytelnicy mają inne zdanie a siła marki Kormoran jest olbrzymia. Bardzo niska pozycja Grand Championa pokazuje tylko jedno: piwo kolońskie nie udźwignęło oczekiwań piwoszy. Mówię tu oczywiście o stylu bo wykonanie Jana Szały było wyśmienite.
Moje typy:
1.    Projekt Pinta
2.    Rozwój już istniejących oraz otwarcie wielu nowych pubów i lokali serwujących dobre piwa
3.    Manufaktura Piwna Browaru Jabłonowo

Komentarz  Piotrka: Wytypowanie zwycięzcy tej ankiety było łatwiejsze niż wskazanie faworyta w meczu piłki nożnej pomiędzy Hiszpanią a Wyspami Owczymi. Pinta to inicjatywa, która zaczęła funkcjonować w pierwszej połowie 2011 i z miejsca stałą się wydarzeniem nie tyle roku, ale chyba całej dekady. Nowatorskie style, oryginalne wykonania i kontrowersyjna szata graficzna to coś co zatrzęsło polską sceną piwowarską i dało nam choćby namiastkę piwnej rewolucji. Cieszy mnie również rozwój knajp serwujących po kilkanaście różnych piw beczkowych – od tego roku w Polsce możemy zakosztować produktów z tak wyśmienitych browarów jak BrewDog, Great Divide, Dvur Chyne czy bamberski Spezial. A wszystko to za sprawą krakowskiej Omerty, łódzkiej Piwoteki i wrocławskiego Zakładu Usług Piwnych. Dzięki takim przybytkom rośnie w człowieku wiara w naród. Żal mi trochę, że tegoroczny GCh zajął tak niską lokatę, no ale to już bardziej problem polityki cenowej GŻ niż samego wykonania. Nie liczyłem, że kolońskie wygra to zestawienie ale też nie uważam by było to wydarzenie niższej rangi aniżeli nowości z Kormorana czy lifting oferty Sulimaru.
Moje typy:
1    Projekt Pinta
2    Rozwój już istniejących oraz otwarcie wielu nowych pubów i lokali serwujących dobre piwa
3    Festiwal Birofilia 2011

Komentarz  Grześka: Chciałbym napisać coś oryginalnego i niepowtarzalnego ale się nie da. Jak widać w zestawieniu oddanych głosów Pinta jest niewątpliwie królem roku 2011. Bardzo cieszy mnie drugie miejsce Festiwalu Dobrego Piwa  – choć porównując wrocławską imprezę do tej w Żywcu to wg mnie ta druga jest dla mnie nr 1 :). Na koniec 3 miejsce dla miejsc z dobrym piwem – dla mnie królowa 2011 – bardzo mnie to cieszy, że można napić się dobrego piwa nie tylko w domu.
Moje typy:
1.    Projekt Pinta
2.    Puby i lokale z dobrym piwem
3.    Festiwal Dobrego Piwa Wrocław

Największe klapy 2011

1.    Zalew piw aromatyzowanych
2.    Zalew piw niepasteryzowanych
3.    Żubr Ciemnozłoty
4.    Kolejny rok z rzędu bez porządnego pilsa
5.    Serwowanie zepsutego/wadliwego piwa przez browary restauracyjne
6.    Marazm na rynku małych browarów
7.    Browar Koreb
8.    Żywiecki Bock
9.    Nowe Miłosławy- wiele szumu o nic
10.    Jagiełło o smaku pomelo
11.    Wpadka Kormorana z piwem Kormoran Ciemny
12.    Premiera Konstancina Pszenicznego

Komentarz  Piotrka: Znów typowania czytelników są zgodne z moimi jeśli chodzi o lidera klasyfikacji. Kolejne piwa miodowe, nowa moda na korzenne, piwa rumowe, no i Magnus o smaku Pomelo  – gdzieś trzeba w końcu znaleźć opamiętanie, piwo to przecież nie Frugo. A najgorsze jest to, ze gdyby od tegorocznych premier odliczyć piwa miodowo-owocowe oraz Pintę to zostaje nam naprawdę niewiele nowości. Premiera Żubra Ciemnozłotego nie jest dla mnie akurat szczególnym rozczarowaniem, a to dlatego że nic sobie po tym piwie nie obiecywałem. Zdecydowanie mocniej uwierają mnie praktyki będące na porządku dziennym w browarach restauracyjnych: sprzedawanie piwa koncernowego jako swoje, sprzedawanie piwa ewidentnie zepsutego, podawanie trunku w pojemności mniejszej niż tej, która jest zadeklarowana w menu – to tylko kilka przewinień wybranych zupełnie z brzegu. Żal człowiekowi serce ściska, że tak nieodpowiednie i niestety też nieuczciwe osoby biorą się za branżę browarniczą i co by tu nie mówić- nie pomagają jej w żaden sposób.
Moje typy:
1    Zalew piw aromatyzowanych
2    Serwowanie zepsutego/wadliwego piwa przez browary restauracyjne
3    Marazm na rynku małych browarów

Komentarz  Grześka: Zestawienie oddaje bardzo fajnie to co się dzieje na rynku piw w Polsce – koncerny i nie tylko idą za modą (niepasteryzowane i aromatyzowane). Dobrze, że na Smakach Piwa widzimy, że nie traktujemy tego zjawiska jako coś pożądanego.
Dla mnie jednak największym rozczarowaniem tego roku są browary restauracyjne. Uważam, że tak samo jak piwa niepasteryzowane i aromatyzowane są w „modzie” tak samo jest z browarami restauracyjnymi. Niestety jakość, obsługa i ceny nie idą w parze z dobrym piwem. Straciłem cierpliwość do browarów restauracyjnych w Gdańsku, gdzie taki browar również odwiedziłem. Na jakiś czas zapominam, że browary restauracyjne istnieją.
Moje typy:
1.    Browary restauracyjne
2.    Browar Koreb – komentarze na Smakach Piwa mówią same za siebie
3.    Niepasteryzowane/aromatyzowane

Komentarz Bartka: Tutaj głosy były bardziej podzielone. Dwie pierwsze pozycje jasno pokazują, że coraz trudniej Was podejść. Nie dajecie się nabijać w butelkę szkoda tylko, że szeroki rynek ma zupełnie inna specyfikę. Tam piwa aromatyzowane i niepasteryzowane to hit sprzedaży. Kolejne miejsce należy do Żubra Ciemnozłotego. Wydaję mi się, że mimo wszystko mieliśmy w tym roku większe rozczarowania. Podobnie jak w przypadku Kormorana, wynik ten jest kwestią wizerunku Kompani Piwowarskiej. Dla mnie większym rozczarowaniem była postawa małych browarów, które zamiast wprowadzać nowe style zajęły się odcinaniem kuponów od popularności piw niepasteryzowanych i aromatyzowanych. Zawiodła mnie także postawa browarów restauracyjnych, na palcach jednej ręki można policzyć te przybytki, które warto odwiedzić. Nagminnie stało się też serwowanie piwa niewartego spróbowania, czego przykładem jest wrocławski Spiż.
Moje typy:
1.    Zalew piw niepasteryzowanych
2.    Zalew piw aromatyzowanych
3.    Marazm na rynku małych browarów

Piwny Debiut Roku

1.    Atak Chmielu- Pinta
2.    Jak w Dym- Pinta
3.    Wesołych Świąt- Pinta
4.    Lagerowe- Ciechan
5.    Psze Koźlak- Pinta
6.    Grand Champion 2011- Browar Zamkowy w Cieszynie
7.    Piwo Klasztorne- Jabłonowo
8.    Trzy Zboża- Jabłonowo
9.    Jurajskie Pszeniczne Ciemne- Zawiercie
10.    Czarna Dziura- Pinta
11.    A’la Grodziskie- Pinta
12.    Odsiecz Wiedeńska- Pinta
13.    Pils- Gościszewo
14.    Brovarnia Witbier- Brovarnia
15.    Stout- Browar Południe

Komentarz  Grześka: W tym przypadku dla mnie sprawa wygląda tak, że Pinta (jak dla mnie Atak Chmielu i Psze Koźlak i Wesołych Świąt), po niej długo długo nic i Lagerowe. Uważam, że to ostatnie to bardzo dobrze zrobione piwo. Dodatkowo jego dostępność jest dla mnie dużym atutem.
Moje typy:
1.    Atak Chmielu
2.    Psze Koźlak
3.    Wesołych Świąt
4.    Lagerowe

Komentarz Bartka: Kategoria bez historii. Jedyną zagadka było miejsce Lagerowego. Piwo mimo późnej premiery zdołało zebrać grono wiernych fanów. Ja do nich nie należę, ale doceniam ten wynik. Jestem pewien, że wśród szerokiej klienteli Ciechan zająłby jeszcze wyższe miejsce. Dobra dostępność oraz miłość rodaków do jasnego lagera robią swoje.
Moje typy:
1.    Jak w Dym
2.    Wesołych Świąt
3.    Atak Chmielu

Komentarz  Piotrka: Atak Chmielu, Jak w Dym, Wesołych Świąt – moje idealne podium okazało się również być tożsame z gustami czytelników. Pierwsze polskie AIPA, rauchbock i oatmeal stout to trzy premiery, które chyba najmocniej budują wizerunek Pinty i są naprawdę znakomitymi piwami. Ubolewam nad dwoma moim zdaniem niedocenionymi nowościami: Pilsem z Gościszewa i Stoutem z Browaru Południe. Ten drugi to co prawda lager, ale jednak jego wykonanie jest na tyle dobre, że w moim prywatnym rankingu to obok Czarnej Dziury i Zawiercia Czekoladowego trzecie najlepsze piwo ciemne w Polsce, wyłączając poza nawias portery bałtyckie.
Moje typy:
1    Atak Chmielu- Pinta
2    Jak w Dym- Pinta
3    Wesołych Świąt- Pinta

W przyszłym roku chciałabym/chciałbym napić się rodzimego.

1.    Imperial India Pale Ale 
2.    Imperial Stout
3.    Witbier
4.    Piwa Grodziskiego
5.    Jakaś fajna hybryda z amerykańskim chmielem
6.    Pilsner
7.    Belgian Dark Strong Ale
8.    Lambic
9.    Bitter
10.    Barley Wine
11.    Ciekawy lager aromatyzowany (ogórki kiszone/śledzie/marakuja/kabanos/kutia)
12.    Belgian Golden Strong Ale 
13.    Rauchbock
14.    Dry Stout
15.    Old Ale 
16.    Brown Ale
17.    Bock
18.    Eisbock
19.    Strong Lager

Komentarz  Piotrka: Dwie pierwsze pozycje to murowani faworyci i sztandarowe symbole amerykańskiej rewolucji, przeprowadzonej przez browary rzemieślnicze. Ja jednak pomiędzy tymi piwami widziałbym barley wine, najlepiej jakieś maksymalnie udziwnione i leżakowane niewiadomo jak długo w beczkach po whisky, Burbonie albo innym mocnym alkoholu. Cieszy również fakt, że pamięć o Grodziszu w narodzie wciąż żyje…

Moje typy:
1    Imperial India Pale Ale
2    Barley Wine
3    Imperial Stout

Komentarz Bartka: Bardzo ciekawie wygląda pozycja 3-4(ex aequo). Jak widać oczekujecie lekkiego piwa pszenicznego, ja mam podobne odczucia. Poza tym zwyciężyli murowani faworyci. Trochę mnie dziwi niska pozycja wina jęczmiennego, zrzucić to trzeba na karb słabej rozpoznawalności tego stylu.

Moje typy:
1.    Imperial India Pale Ale
2.    Imperial Stout
3.    Witbier / Barley Wine

Komentarz  Grześka: Oj ciekawym doświadczeniem byłoby zobaczyć w domowym kuflu nr 1 i 2 w polskim wydaniu i tu całkowicie zgadzam się z wynikami ankiet. Dodatkowo chętnie napiłbym się czegoś w stylu Barley Wine.
Moje typy:
1.    Imperial India Pale Ale
2.    Imperial Stout
3.    Barley Wine

Na koniec trzy pytania: 3 na 3. Nowa formuła, którą będziemy się starali wprowadzać na stałe do repertuaru Smaków Piwa. Jak często będą się pojawiać takie materiały, zależeć będzie od tego czy będzie o czym rozmawiać :). Dziś pytania o koniec i początek roku.

1.    Co zapamiętasz z tego roku?

Komentarz  Grześka: Przede wszystkim pierwszą i nie ostatnią wizytę w Żywcu na Birofiliach. Bardzo klimatyczne miejsce na tego typu imprezy. Cieszy fakt, że Grupa Żywiec nie boi się tego typu działań.
Czytałem też artykuł na temat upodobań Polaków co do tzw. piw regionalnych. Rok 2011 był dla mnie dużym doświadczaniem piw innych niż „koncerniaki”. Co więcej zauważyłem, że udało mi się zarazić tematem sporą ilość znajomych. Fajnie było słyszeć, że piwo może być dobre i co więcej może mieć różne „twarze”. Zwiększyła się też ilość telefonów od mojego brata z pytaniami w stylu: a piłeś to? A widziałeś tamto? A jak Ci smakowało?, itd.
Zdecydowanie był to rok pod znakiem piwa :)

Komentarz Bartka: Będę pamiętał 2011 r. jako czas Pinty. Poza tym wydaje mi się, że to był rok zmarnowanych szans. Wyjąwszy te 11 piw z browaru kontraktowego, ten rok został by zapamiętany jako jeden z nudniejszych. Małe browary nie robiły nic ciekawego. Co prawda we wszystkich statystykach biznesowych, 2011 będzie rokiem szalonego wzrostu małych browarów. Wynika to nie tyle z rozwoju branży o ile z ucieczki konsumentów od piwa koncernowego. Spowodowane to było po części znudzeniem a po części (dużo mniejszej) wzrostem świadomości piwnej. Dużą role odegrały w tym piwne blogi i fora. Co uważam za spory sukces, który stał się też udziałem Smaków Piwa. Browary restauracyjne jeszcze mocniej cierpią na syndrom braku piwowara. Pewnym światełkiem jest postawa Grupy Żywiec, która poprzez Birofilia i Browar Zamkowy w Cieszynie, zrobiła więcej dobrego dla rynku niż niejeden zakład lokalny. Dobre wrażenie robiły też działania PSPD, szkolenie sędziów i promocja piwowarstwa domowego. Dwa największe festiwale piwne (Wrocław, Żywiec) były jeszcze większe  i jeszcze lepsze niż w latach poprzednich.

Komentarz  Piotrka: Będę nudny i przewidywalny – rok 2011 to rok Pinty. 11 różnych piw, bez niepasteryzowanych jasnych lagerów, piw miodowych i korzennych. Można? Można!

2.    Czy zaczęła się piwna rewolucja?

Komentarz  Piotrka: Najpierw musimy zbudować fundamenty a dopiero później myśleć o rewolucji. Polska to kraj gdzie piw o smaku Cappuccino jest więcej niż pilsów a polskiego jasnego lagera o ekstrakcie 10-11% w wersji lanej uświadczyć jest tak samo trudno jak i Eskimosa na Saharze. Jedyny polski schwarzbier mógł powstać tylko dzięki browarowi kontraktowemu, założonemu przez piwowarów domowych. I nie mówię tu wcale o IPA czy RIS, ale o stylu który w Czechach czy Niemczech nie wywołuje już większych emocji z racji swojej pospolitości. Sprawy zmierzają ku lepszemu ale musimy zdać sobie sprawę, że zaczynamy z bardzo niskiego pułapu.

Komentarz  Grześka: Rewolucja to za duże słowo. Świadomość rośnie i pozostaje trzymać kciuki za tych co mogą nawarzyć niezłego piwa oby sami nie musieli pić ;)

Komentarz Bartka: Nie i nie należy się jej spodziewać. Ewolucja zamiast rewolucji.

3.    Jaki będzie rok 2012?

Komentarz Bartka: Będzie lepiej i ciekawiej. Nie będzie jednak zmian diametralnych. Silni będą nadal silni a słabi będą jeszcze słabsi. Liczę na dalszy rozwój pubów i lokali serwujących dobre piwa. Małe browary utrzymają trend wzrostowy. Nadal królować będą piwa niepasteryzowane i aromatyzowane. Mam tylko nadzieję, że piwni zapaleńcy dostaną ciekawe piwa. Będzie to kolejny rok dominacji Pinty… chociaż liczę na jedną „małą” niespodziankę

Komentarz  Piotrka: Liczę mocno, że poza Pintą znajdzie się ktoś jeszcze kto zaproponuje nam coś ciekawego do zdegustowania. Czekam z niecierpliwością na belgijskie ale z Lwówka oraz na kolejne premiery Browaru Południe. Może jeszcze zaskoczy nas Miłosław? Pożyjemy, zobaczymy!

Komentarz  Grześka: Pinta się będzie działa…i dobrze :)
Będzie więcej pubów z dobrym piwem…i dobrze :)
Będzie więcej miejsc gdzie można kupić dobre piwo…i dobrze :)

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Twitter
  • Wykop
  • Add to favorites