To będzie dziewiąty porter na blogu, moja kolekcja się powiększa. Do pełni szczęścia, to jest do opisania wszystkich dostępnych w kraju porterów, pozostały mi tylko trzy piwa Porter Łódzki, Krajan Porter i słabsza wersja Ciechana.Krajan i Łódzki są niestety bardzo ciężko dostępne, liczę jednak że w tym roku kalendarzowym uda mi się opisać wszystkie polskie portery.

Szanowni piwosze przed wami również ciężko dostępna sztuka, którą udało mi się złowić po długim polowaniu. Mocne Ciemne Staropolskie ze Zduńskiej Woli. O tym, że mamy do czynienia z porterem informuje nas jedynie mały podpis na dole etykiety. Browar Staropolski, używa oczywiście przedstawianych już na blogu plastikowych butelek. W przypadku portery postarali się butelka ma najwłaściwszy dla piwa, brązowy kolor. O porterach pisałem już wielokrotnie, nie ma więc powodu do przedłużania. przechodzimy do degustacji .

| Browar: Browar Staropolski
| Nazwa: Mocne Ciemne Staropolskie (Original Porter) (ekst. ??? % alko. 9 % obj)
| Gatunek: porter bałtycki
| Metka: Zakupione w sklepie Drink Hala za 3,6 zł

Opakowanie: Mimo tego, że zarówno etykieta jak i kolor butelki są lepsze niż w przypadku Chmielowego, to jednak złego zdania na temat plastikowych butelek nie zmienię. Na kontrze znowu widnieje ta nieszczęsna woda oligoceńska. Szkoda, że  browar nie pokusił się o umieszczenie zawartości ekstraktu. Portery to polska pierwsza liga, a ten tutaj ze swoją 9 procentową zawartością alkoholu aspiruje do tych najbardziej „rasowych”.

Kolor: Po przelaniu do szkła Staropolski wygląda jak porter, odetchnąłem więc z ulgą bo pewne obawy miałem. Kolor oscyluje w okolicach smolistej czerni i chociaż podług wytycznych stylu, kolor taki zarezerwowany jest dla stoutów, mi on pasuje. Jaśniejsze przebłyski widać jedynie pod bardzo mocne światło.

Piana: Jest dość wysoka, w ładnym jasno beżowym kolorze, nieco zbyt szybko opada, na szczęście do końca pokalu pozostaje niewielki pierścień.

Zapach: Prawie wzorowo, niestety po dokładniejszym wwąchaniu się, do przyjemnych nut śliwkowo- kawowo- karmelowych dołącza jakiś bliżej nieokreślony chemiczny zapach.

Smak: Początkowo wszystko jest ok., kawa, karmel, palone słody, lekka słodycz. Po chwili do głosu dochodzi alkohol, wraz z ubywaniem piwa z pokalu jest on coraz intensywniejszy. Odrobina alkoholu w porterze jest przyjemna, niestety tutaj jest go trochę za dużo. Byś może jest on tak mocno zaznaczony z powodu braku treściwości Staropolskiego. Prowadzi to do wniosku, że prawdopodobnie zawartość ekstraktu początkowego była na tyle niewielka, że po przerobieniu przez drożdże niewiele treści zostało.

Podsumowanie: Porter Staropolski, na tle całości polskiego rynku jest piwem dobrym. Jego „nieszczęście” polega na tym, że porterów w Polsce słabych się nie robi. A co za tym idzie w zestawieniu z innymi przedstawicielami gatunku wypada nieco słabiej. Wśród tak zawyżonej konkurencji oceny są odpowiednio surowsze, jeśli takie wady przedstawiał by pils (styl w Polsce zdychający) było by wyżej. Jak na razie drugi najsłabszy po Baltic Porterze z Sulimaru.

Ocena: