Tymi trzema przymiotnikami można określić dzisiejsze piwo Primator Weizenbier, produkt naszych sąsiadów z Nachodu. W naszym pięknym kraju piwa pszeniczne są modne, znane i lubiane. Na rynku dostaniemy dość pokaźny wybór weizenów, niestety tylko znikomy promil z nich pochodzi z rodzimych browarów. Mamy oczywiście Ciechana i Corneliusa, trunki za które absolutnie nie musimy się wstydzić. Jest jeszcze Okocim Pszeniczne, ale po pierwsze primo nie jest on robiony w Polsce, a po drugie primo nie jest smaczny. Oczywiście można go wypić szczególnie „na mieście”,  jednak kiedy widzę ten produkt na półce sklepowej omijam go szerokim łukiem. Wystarczy mu się dokładnie przyjrzeć żeby stwierdzić że coś jest nie tak, piwa pszeniczne winny posiadać na dnie warstewkę drożdży która po zmieszaniu nadaje piwu zawiesinowy charakter. Okocim stojąc w sklepie nie ruszany nawet 2 tygodnie owej warstwy nie posiada natomiast samo piwo jest mętne że ho ho. Wnioski wyciągnijcie sobie sami. Poza rodzimymi produktami  z browarów lokalnych mamy całą gamę produktów z browarów restauracyjnych, zwykle prezentujących dobry poziom i znikomą dostępność.

Jeśli ktoś lubi pszenicę „na co dzień” musi się posiłkować produktami  z zagranicy, przy czym domyślnym kierunkiem są tu Niemcy, ojczyzna gatunku. Ja chciałbym wam polecić piwo pszeniczne z Czech  z browaru Primator w Nachodzie. Ma ono kilka cech które sprawiają że trunek wprost masakruje rynkowych rywali. Po pierwsze jakość, nie jest to piwo absolutnie wybitne ale z pewnością bardzo dobre. Posiada wszelkie charakterystyczne cechy gatunku, pozbawione jest rzucających się w na język wad. Po drugie piwo jest bardzo równe, osobiście  tą stabilność formy bardzo sobie cenię. Co z tego że Ciechan potrafi uwarzyć pszenice niemalże wybitną, jeśli zdarzają mu się warki dokumentnie schrzanione.  Ta powtarzalność sprawia że bez nerwowego drżenia rąk możemy kupić Primatora np. dla żony :) . Po trzecie cena cena i jeszcze raz cena, piwo jest dostępne w cenie poniżej 3 złotych, czyli złotówkę  taniej niż Cornelius, dwa złote taniej niż Ciechan i trzy od Paulanera.

A tak się prezentuje w szkle.

| Browar: Primator Náchod
| Nazwa: Primator Weizenbier (ekst. ???  % alko. 5 % obj)
| Gatunek: hefeweizen, pszeniczne
| Metka: zakupiony w Chmielnym we Wrocławiu za cenę 3,2 zł (dostępne jeszcze taniej)

Opakowanie: Stylistycznie linia etykiet jest taka sama dla wszystkich piw. Mi tak sytuacja odpowiada, wyróżnikiem w przypadku Weizenbier jest dedykowany kapsel.

Kolor: Wpadający w pomarańczowy, bardzo ładny całkowicie mętny, wzorcowy. Szczególnie kiedy zamieszamy drożdże z dna butelki.

Piana: Betonowa wysoka piana, idealna. Wysycenie wysokie tak jak przystało na porządną pszenicę.

Zapach: Bardzo charakterystyczny jak to w tym stylu zwykle bywa. Intensywne nuty bananowo goździkowe, raz powąchasz i już z niczym tego piwa nie pomylisz.

Smak: W Samku również nie za bardzo jest się do czego przyczepić, dominują posmaki owocowe ze wskazaniem na banany. Piwo jest bardzo przyjemnie kwaskowate i odrobinę słodowe. Goryczki brak, ale w tym przypadku tak być powinno.

Podsumowanie: Bardzo dobre piwo pszeniczne, w tej chwili to mój ulubiony weizen. Do perfekcji brakuje mu nieco głębi ale i tak w tej cenie nie ma żadnego konkurenta.

Ocena: