Są różne typy opakowań na piwo, oczywiście najlepszym jest szklana, brązowa butelka. Puszka nie jest szczytem wykwintności, no ale w warunkach polowych, lub w przypadku piw z wigetem, jest akceptowalna. Butelka typu PET to już totalna porażka, moda z USA tak mocno promowana przez Warkę, mnie nie przekonuje. To wszystko pikuś, dzisiejsze piwo zostało opakowane w plastikową, zieloną butelkę, zatkana plastikowym zamknięciem pałąkowym. Wypisz wymaluj, płyn do mycia naczyń.

Cudo to, zawdzięczamy Browarowi Staropolskiemu. Ponieważ browar nie gościł jeszcze na łamach blogu, zacznę od krótkiej historii tego przybytku. Browar w Zduńskiej Woli został założony pod nazwą Browar Parowy Zenona Anstadta w 1892 roku. W okresie międzywojennym i powojenny zakład dwukrotnie zmieniał właściciela, aż w roku 1951 został upaństwowiony i włączony do Łódzkich Zakładów Piwowarskich. Mienie rodziny Blusiewiczów zostało zwrócone w 1996 roku, już rok później browar rozpoczął produkcje piwa. Szło im całkiem nieźle, niestety na początku XXI wieku browar popadł w tarapaty finansowe, związanie z konkurencją wielkich browarów przemysłowych. W 2008 roku Browar Staropolski znalazł nowego właściciela, który uratował zakład. Jednym z pierwszych posunięć nowych inwestorów była rezygnacja z puszek i butelek. Rozlewanie piwa do plastikowych butelek widocznie musi się bardziej kalkulować. Zakład ma w swojej ofercie handlowej PET-y z krachlą  wnioskuje więc, że są oni producentem tego typu opakowań.

Piwo Staropolskie Chmielowe- nazwa niezbyt oryginalna, ale niech im będzie, zawartość alkoholu 5%, ekstrakt nieznany, w składzie woda oligoceńska i wyselekcjonowany chmiel, poważna sprawa. Niczego więcej, na temat piwa nie da się powiedzieć, a to pewnie za sprawą tego, że Chmielowe miało swoja premierę w grudniu 2010 roku. Na stronie www browaru ani słowa o nowym produkcie. Spróbujemy, zobaczymy…

| Browar: Browar Staropolski
| Nazwa: Piwo Staropolski Chmielowe (ekst. ??? % alko. 5 % obj)
| Gatunek: jasne pełne (lager)
| Metka: Zakupione w sklepie Drink Hala za 2,99 zł

Opakowanie: W zasadzie już wszystko na ten temat powiedziałem, dodam tylko, że zielona etykieta zlewa się z kolorem butelki. Kontra lakoniczna, i dobrze brakuje tylko ekstraktu.

Kolor: Jak na lekkiego pilsa, bardzo nietypowy, bursztynowo- herbaciany. W oczy się rzuca bardzo duża ilość pęcherzyków CO2.

Piana: Kolejne polskie piwo bez piany, początkowo pojawiło się około 2 cm. białego puchu, niestety zaczął on znikać zanim zdążyłem zrobić zdjęcie.

Zapach: Zapach jest słabo uchwytny, a to co trafia do nosa jest mało przyjemniem jakiś taki kwasek i gotowane warzywa, jest też klasyczny zestaw chmielowo- słodowy.

Smak: Jest dobrze, naprawdę lepiej niż się spodziewałem. Stop. To znaczy spodziewałem się masakry, a mamy piwo zdatne do wypicia. Pierwsze skrzypce gra przyjemna kwaskowatość podszyta goryczką, szkoda tylko, że taką chemiczno- nijaką. W tle nieśmiertelny słód i gotowane warzywa. Na niekorzyść Chmielowego działa jego mała treściwość.

Podsumowanie: Piwo Chmielowe nie jest najgorsze w smaku, natomiast butelka w połączeniu z ceną, to niestety nieporozumienie. Możecie spróbować jeśli lubicie eksperymenty. Aha piwo jest mocno nagazowane i strzał przy otwarciu jest imponujący, zawsze to jakiś plus :) .

Ocena:


Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Twitter
  • Wykop
  • Add to favorites
  • RSS