Słód jęczmienny, słód karmelowy, słód pszeniczny,  słód żytni, orkisz, owies, płaskurka, pszenżyto,  jak dla mnie brzmi to bardziej jak skład „ekologicznego” chleba a nie zasyp piwa. A tymczasem jak najbardziej mamy do czynienia ze złotym trunkiem przedstawiam Warnijskie z browaru Kormoran. Taki skład rozbudza nadzieje dodajmy jeszcze informację o braku filtracji i osobiście nastawiam się na orgię smaku. Piwo opuściło browarne kadzie jakoś pod koniec 2009 roku, od razu wzbudziło dość wysokie zainteresowanie amatorów chmielowego napoju. Nieźle przeprowadzony marketing browaru z fenomenalnym opakowaniem zrobił swoje. Sprawdzę czy piwo to marketingowa ściema czy też solidny produkt jednego z najciekawszych polskich browarów regionalnych.

Czemu akurat ten kierunek? O to trzeba pytać prominentów z Olsztyna ja jednak myślę że po prostu, zdrowie, ekologia, „wielozbożowość” jest modna. Świadczy o tym użycie nazwy orkiszu na etykiecie, przecież w składzie mamy owies, pszenżyto oraz płaskurka (taki rodzaj pszenicy) dlaczego ich nie użyto. Jest to dość jasne orkisz kojarzy się z mąką orkiszową, chlebem orkiszowym, makaronem orkiszowym, wszystko oczywiście maga zdrowe i smaczne. Browar poszedł krok dalej, w swojej ofercie ma też piwo Orkiszowe, dowodzi to nośności strategii „na ekologie”. No fakt trochę narzekam i marudzę, ale osłabia mnie sytuacje kiedy browar ni ma w swojej ofercie porządnego pilsa a wciska mi cuda wianki. Co jest objawem schizofrenii naszego rynku bo przecież w około same pilsy, a ja się czepiam że ktoś zrobił coś niestandardowego. Na szczęście Kormoran sięgnął po rozum do głowy i wypuścił Mocno Chmielone a początkiem roku pojawi się Ciemny. Wieść też niesie ze po chłodnym przyjęciu Mocno Chmielonego browar dokonał kilku poprawek i kolejna warka powstał uwzględniając sugestie piwoszy.

Warnijskie to piwo dolnej fermentacji o wielozbożowym składzie zasypy, nie wpisuje się jasno w kanony któregoś stylu najbliżej mu do hybrydy lagera i piw pszenicznych i żytnich. Zobaczmy z czym to się je.

| Browar: Kormoran
| Nazwa: Warnijskie (ekst. 12,5 % alko. 5,1 % obj)
| Gatunek: piwo hybrydowe
| Metka: Zakupione w 101 Piw za 4 zł

Opakowanie: Mój subiektywny top polskich etykiet piwnych. Najładniejsze opakowanie od bardzo dawna, kolorystyka i grafika świetnie pasująca do charakteru piwa. Na kontrze wszelki potrzebne informacje. Miodzio.

Kolor: No w szkle to to się prezentuje jak rasowy pszeniczniak, kolor jest słomkowo złocisty. Jak przystało na niefiltrowane piwo ładnie opalizuje

Piana: Piana jest bardzo ładna wysoko śnieżnobiała, utrzymuje się długo. Zdecydowanie na plus.

Zapach: Mam dysonans poznawczy, piwo wygląda jak weizen a pachnie jak lager :) . No dobra może odrobinę czuć nuty pszeniczne bananowo goździkowe ale piwo przede wszystkim przemawia do nas zapachem słodowo chlebowym. W tle słodycz, w sumie wypada to intrygująco.

Smak: Jak dla mnie taka złożoność zasypu nie przekłada się na złożoność smaku. Piwo owszem jest smaczne, treściwe bardzo przyjemnie słodowo chlebowe z nutami pszenicznymi. Goryczka jest dość słaba ale jakoś to nie przeszkadza. Przerost formy nad treścią.

Podsumowanie: Warnijskie to solidne smaczne i nietuzinkowe piwo, ale pod żadnym pozorem nie wybitne czy nawet bardzo dobre. Wypić można raz na jakiś czas, na stałe do mojego repertuaru na pewno nie zagości. Sumarycznie ocena taka jak przy Czarnym Dębie, ale odczucia diametralnie różne, podczas gdy przy piwie z Konstancina czuję że ta ocena to jego minimum możliwości to przy Olsztyńskim specjale mam wrażenie że to jego maksimum.

Ocena:


Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Twitter
  • Wykop
  • Add to favorites
  • RSS