Wraz z dzisiejszym tekstem wita się z Wami Daniel Barnaś – jego zainteresowanie piwem rozkwitło wraz z rozwojem małych browarów w Polsce. Nowe smaki odkrywa jako smakosz, ale też jako biotechnolog, dzięki wiedzy zdobytej na studiach. Miłośnik porterów oraz pszeniczniaków. W sieci do znalezienia także na nowamuzyka.pl, gdzie zajmuje się tropieniem muzycznych nowości. Daniel poprowadzi rubrykę o piwie od strony nieco bardziej „naukowej”. W założeniu ma ona stworzć swego rodzaju piwne abecadło i służyć pomocą głównie początkującym amatorom piwa. Mamy jednak nadzieje, że i starzy wyjadacze znajdą w niej coś dla siebie.

Chmiel, Humulus lupulus – roślina z rodziny konopiowatych (tak, tych konopiowatych), która w odpowiednich proporcjach wraz z wodą, drożdżami oraz słodem tworzy trunek złocisty. Chmielowe szyszki od zawsze nadawały piwu charakterystycznej gorczyki oraz aromatu. To właśnie dzięki nim po kolejnym kuflu chciwie spoglądamy na jedzenie, nie zapominając także o częstszych niż zwykle upustach pęcherza. Objawy te, łatwo przez każdego dostrzegalne, bledną w porównaniu z resztą właściwości, jakie kryje w sobie piwo.

Biorąc pod lupę chmielowe szyszki browarmistrz szuka przede wszystkim alfa kwasów, gdyż to one świadczą o ich prawdziwej wartości. Ukryte w lupulinie, będącej żywicową wydzieliną szyszki, wraz z szeregiem innych związków chemicznych nadają piwu właściwości antybakteryjnych. Dlatego właśnie w czasach dawnych tak wysoko ceniono ten trunek, wodę odstawiając z uzasadnioną dozą nieufności na bok. To nie wszystko – lupulina, zależnie od dawki, wykazuje działanie uspokajające, bądź nasenne. Brzmi znajomo? Pierwsze wypite kufle nieraz wiąże się w pamięci z dobrą zabawą, a ostatnich często nie pamięta się wcale (choć tutaj nie bez winy jest także dryfujący we krwi alkohol). Lupulina otrzymywana z chmielowych szyszek sprzedawana jest nawet w formie kapsułek, jako ziołowy lek wykazujący działanie uspokajające, ułatwiający zasypianie.

A alfa kwasy? Zaliczymy tu między innymi humulon oraz lupulon. To właśnie one odpowiadają za tak cenioną przez piwoszy goryczkę. Proces gotowania umożliwia przemianę alfa kwasów w formy rozpuszczalne, dzięki czemu piwowar może określić stopień nachmielenia piwa – właśnie przez pomiar ich stężenia. Chmielowe szyszki mogą różnić się składem alfa-kwasów, co doprowadziło do podziału na odmiany – goryczkową oraz aromatyczną, których używa się w odpowiednich proporcjach, wedle receptury. Rozkład alfa kwasów w piwie, powodowany podwyższoną temperaturą oraz nasłonecznieniem trunku, prowadzi do drastycznego pogorszenia się smaku oraz zapachu, którego nie ukryje nawet moc olejków eterycznych ukrytych w chmielowej szyszce.

Lupulina ma jeszcze jedną ważną cechę – reguluje popęd seksualny. Dlatego też preparaty na bazie ekstraktu z szyszek chmielu są nierzadko zalecane przez seksuologów. Przypisanie szklanki piwa dziennie nie wyda się przecież sfrustrowanemu pacjentowi lekarstwem ani poważnym, ani skutecznym.

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Twitter
  • Wykop
  • Add to favorites