Wczoraj świętowaliśmy Blog Day, samozwańcze święto blogerów. Świetny pretekst aby skreślić kilka słów o piwnej blogosferze. Temat wywołany został na Facebooku i pociągnięty przez Tomka Kopyra. Żeby stało się zadość tradycji Blog Day, ja również polecę Wam blogi, które czytam.

Zaczniemy jednak od stanu piwnej blogosfery. A jest się czym pochwalić, po latach posuchy piwo wychodzi z cienia innych trunków. Wraz z rozwojem browarnictwa, jak grzyby po deszczu powstają blogi związane ze złotym trunkiem. Do tej pory jedynym źródłem informacji był portal browar.biz. W tej chwili proporcje się zmieniają, chociaż stary, dobry BB jeszcze przez długi czas, będzie ostoją wszystkich piwoszy w tym kraju. Myślę, że dzieje się tak ponieważ czytelnicy szukają subiektywizmu. Własna opinia, cięty język, celne uwagi, brak taryfy ulgowej i wiedza, przyciągają miłośników piwa. Często blogerzy stają się jedynym źródłem rzetelnej i ciekawej wiedzy na temat danego piwa czy browaru.

Życie piwnego blogera nie jest usłane płatkami róż. Ilekroć w prywatnych rozmowach wypływa temat mojej pasji, zawsze słyszę to samo: ale Ci dobrze, pijesz piwo i jeszcze o tym piszesz. Tymczasem, koledzy blogerzy wiedzą, jak trudno pisać o piwie. Zgoda, póki publikujemy tylko recenzje, sprawa wydaje się prosta: idziemy do sklepu, robimy zdjęcia, pijemy, piszemy. W tą pułapkę wpada wielu nowych adeptów piwnego blogowania. W ostatnich miesiącach postało wiele blogów, które praktycznie nie dają się czytać. Ich autorzy wychodzą z błędnego założenia, że wypicie piwa jest równoznaczne z umiejętnością napisania czegoś ciekawego. Dla porównania zdradzę Wam, że na Smaki Piwa (pisanie, fotografowanie, czytanie, dokształcanie się itp) poświęcam około 60-70 godzin miesięcznie, a swój czas poświęca też Grzesiek.

Sprawy nie ułatwiają browary. W uszach wielu przedstawicieli tych instytucji, słowo blog brzmi jak żywcem wyjęte z suahili określeni paskudnego pasożyta. Próbując uzyskać informacje na temat piwa, technologii, czy samego browaru, bardzo często jesteśmy ignorowani lub w najlepszym razie dowiadujemy się, że informacje o które prosimy to tajemnica. Nie wszyscy jeszcze zrozumieli, że pisanie o piwie to przecież promocji i darmowa reklama dla wytwórcy. Na szczęście, bieżący rok przynosi znaczące zmiany w tej kwestii. Przedstawiciele browarów zauważyli blogi, chętniej otwierają swoje podwoje. Pojawiły się nawet wyspecjalizowane komórki do spraw kontaktów z social media. A wszystko to dzięki Wam drodzy czytelnicy… no i może odrobinę dzięki wujkowi Google ;).

Rodzimy świat piwny jest jeszcze malutki, nie zdziwi Was więc, że wszyscy znamy się w realu lub wirtualnie. I chociaż na co dzień konkurujemy :) to dziś wszyscy razem zawalczymy o dobre piwo i kulturę piwną. Dobra, a teraz aby stało się zadość tradycji, oto blogi które czytam (w kolejności alfabetycznej  :)).

Browar Kopyra– blog Tomka Kopyra piwosza, piwowara domowego, krytyka piwnego, cięte pióro, duża wiedza, to co tygryski lubią najbardziej.

Piwna Praha, Piwne Czechy, Polskie Minibrowary czyli trzy blogi kolegi docenta z forum browar.biz, trzy wyborne przewodniki dla każdego szanującego się piwosza.

Piwny tusysta– blog kolegi Marcina w sieci znanego jako abernacka, ilu takich ludzi mamy w europie, może kilku.

Piwo moja pasja– blog Michała Saks, człowiek renesansu, piwowar, miodosytnik, piwosz, piwoznawca, bardzo ciekawa postać piwnej sceny.

Oprócz tego chciałem polecić Waszej uwadze blogi aspirujące do podbicia mojego zestawienia.

Blog, który dopiero startuje (mam nadzieje że zmotywuje to Marcina do zdwojonego wysiłków) czyli Portery Bałtyckie. Szczególnie bliski mojemu sercu ze względu na temat.

ElDesmadre’s Beer Vault, Kuba niestety skupił się wyłącznie na notkach degustacyjnych. Dodawszy do tego jego upodobania do egzotycznych trunków dostajemy, blog mocno hermetyczny, chociaż ciekawy.

Zachęcam do czytania, a kolegom życzę powodzenia.

Edit: Grzesiek Smaki Piwa

Dorzuciłbym jeszcze Podcast o piwie,  Mateusz Baniuszewicz wkłada dość dużo pracy w nagrania i dlatego warto o nim wspomnieć. Dla mnie osobiście trochę usypiające ale czasem wrzucę słuchawki na uszy i w pracy posłucham.

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Twitter
  • Wykop
  • Add to favorites