Mówi się, że do niektórych piw trzeba dorosnąć, że nie każdemu smakują, i że są wymagające. Podpisuję się pod tym.

Pamiętam te czasy kiedy jako „wielki” znawca piwa mówiłem, jaki to Lech jest niedobry, ale Tyskie to pierwsza klasa :). A o piciu piw, których kolor był inny niż typowy (czytaj złoty :)), nie było mowy. Nawet jeśli ktoś, gdzieś, przez przypadek, częstował mnie takim piwem, to ręcami i nogami się zapierałem, żeby tylko nie próbować takich „wynalazków”.

Ech… człowiek się zmienia, dojrzewa (lub starzeje jak kto woli) a i gusta piwne ewaluują ;)

Dlatego dzisiaj o piwie, którego nazwa brzmi Stout, warzonym przez Browar Południe. Po ostatnim trunku z tego browaru byłem bardzo ciekawy, jak wypadnie kolejny ich produkt. Tym bardziej, że styl, w jakim to piwo jest uwarzone, nie należy do najłatwiejszych. No właśnie i jak już jesteśmy przy stylu, to nazwa tego piwa jest myląca. Po stoucie oczekiwać możemy ciemnego, praktycznie czarnego koloru, delikatnego palono-gorzkiego smaku oraz zapachu, na który składają się nuty palone, czekoladowe, kawowe i lekko ziarniste. I w sumie nasz dzisiejszy bohater to wszystko posiada.  Początkowo myślałem, że Stout z Browaru Południe można zakwalifikować do Dry Stout, ale …hmm no właśnie od samego początku problemy. Śmiało można powiedzieć, że nie jest to Stout. Głównym powodem jest to, że do produkcji użyto drożdży dolnej fermentacji. Dodatkowo alkohol na poziomie 5,5% trochę nie pasuje do Dry Stout, w którym maksymalny poziom to 5% alkoholu. No i jeszcze średnio wyrazista goryczka (o czym za chwilę w samym opisie). Czym zatem jest piwo, które dzisiaj oceniam?

Z pewnością jest smakowitym kąskiem na naszym polskim rynku piwnym.I z pewnością jest Dark Lagerem. Zapraszam do degustacji.

|Browar: Południe (dawny GAB)

|Nazwa: Stout

|Gatunek: Dark Lager

|Metka: Kupione w Drink Hali za około 4,5

Opakowanie: Utrzymane w kolorystyce złoto-czarnej, co bardzo pasuje do tego piwa. Etykieta raczej oszczędna w treści: jest logo, nazwa browaru, nazwa piwa oraz informacje o tym, że piwo jest tradycyjnie warzone i że browar jest regionalny (to ważne, bo jest moda na regionalne :)). Dodatkowo etykietę zdobi wizerunek piwowara z uniesionym kuflem piwa. Do tego ładna krawatka. Kontra informuje nas o tym, co to za piwo pijemy i z czego zostało uwarzone, plus informacja, że 40 dni leżakuje. Jednym słowem: fajne.

Kolor: Bardzo ciemny, właściwie to czarny, nawet pod światło nic nie widać. Zapowiada się ciekawie.

Piana: Ładna, drobnoziarnista, w kolorze kawy z mlekiem. Redukuje się dość szybko, jednak zostaje ładna obrączka, która towarzyszy nam do końca kufla.

Zapach: No jest trochę tego: palony słód, kawa, czekolada, karmel. Zapach nie jest bardzo intensywny, lecz przyjemny i stonowany. Czuć też delikatnie alkohol, ale nie jest to dominujący zapach.

Smak: Zdecydowanie wytrawne piwo. Na finiszu czuć delikatną goryczkę, która przechodzi w dominujący posmak gorzkiej kawy.  Czuć też lekką kwaśność charakterystyczna dla kawy. Piwo jest słabo wysycone i średnio treściwe. Lekko wodniste, ale dzięki wytrawności, mające swój charakter.

Podsumowanie: Dla mnie jest to dobre piwo. Fajnie jest je sączyć wieczorem przed telewizorem. Nie pachnie intensywnie, ale za to bardzo przyjemnie. Nie czuć alkoholu, nie dominuje on smaku Stouta. Moim zdaniem jest to interesująco, zbalansowane piwo. Chętnie do niego wrócę… jesienią.

Ocena:

Autor: Grzesiek Smaki Piwa

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Twitter
  • Wykop
  • Add to favorites
  • RSS