imgp2436

Dobijamy do 30 stopni, u mnie, w pozbawionym klimatyzacji biurze pocą się nawet myśli. Przy życiu trzyma mnie świadomość tego, że w lodówce czeka na mnie nowe Gościszewo Pils. Bardzo udane, lekkie piwo z niezłą goryczką. Taki zestaw przymiotników w odniesieniu do polskiego piwa brzmi jak oksymoron, na szczęście to nie fantastyka.

Upały to najlepszy okres na lekkie piwa, niestety większość rodzimej produkcji ze swoim głownie słodowym, ciężkim, słodkawym smakiem słabo się nadaje do gaszenie pragnienia. I tutaj na przeciw oczekiwaniom piwoszy wychodzi Gościszewo. Pils ma nie wysoką zawartość alkoholu na poziomie 4,5% wyciśniętą z 11% ekstraktu. Są to parametry charakterystyczne dla czeskim jedenastek, które dla mnie stanowią wzór lekkich, jasnych piw. Nie ma co, cieszę się, że mogę sięgnąć po polski produkt dając zarobić rodzimemu browarowi.

Pils powraca na sklepowe półki po sześciu latach,  jako piwo słabsze ale nie gorsze. Jest to jedno z niewielu piw sesyjnych na naszym ryku, wprost idealne do dłuższego posiedzenia przy kilku butelkach. Może też służyć jako napój gaszący pragnienie, nie powodując alkoholowego szumu w głowie. Tak jak i bratnie Ciemne jest piwem niepasteryzowanym.

imgp2451

| Browar: Gościszewo
| Nazwa: Pils (ekst. 11 % alko. 4,5 % obj)
| Gatunek: jasny lekki lager
| Metka: Zakupione w Drink Hali

Opakowanie: Identyczny motyw jak w przypadku Ciemnego, pole, wiatrak tylko wstęga ma kolor zielony. Również w tym przypadku wzbudza moją sympatię, trochę brakuje dedykowanego kapsla. Kontra lakoniczna i dobrze, przydało by się tylko lepsze znakowanie terminu przydatności do spożycia, to jest maj czy czerwiec? Piłem piwo przeterminowane czy nie?

imgp2444

Kolor: Kolor dorodny, pełny, złoty piwo jest klarowne. Myślę, że jak na ten ekstrakt jest to kolorystyka idealna.

Piana: Na zdjęciu tego nie widać niestety ale piana jest naprawdę dobra. Niestety fotografowanie odbiera degustacji dużo uroku, zanim piwo zostanie dobrze uchwycie, często piana zdąży się zredukować. Tak jak miało to miejsce w tym przypadku, ale wierzcie mi na słowo, wysoka śnieżnobiała, czapa zredukowała się do widocznej na zdjęciu warstwy i taka już pozostała.

Zapach: Wiedzę tutaj obszar do poprawy, piwo pachnie przyjemnie, chmielowo z elementami chlebowymi, szkoda tylko, że zapach jest tak nikły.

Smak: Jest naprawdę dobrze, a nawet dobrze z plusem :). Piwo jest lekkie, dobrze nagazowane, dość pełne jak na jedenastkę. Goryczka jest na bardzo przyzwoitym poziomie, pycha. Jest to świetny trunek do „napicia się”, bez degustacji, zagłębiania się w walory smakowe, analizowania etc. Jedyną wadą jak dla nie jest zbyt mocno wyczuwalny diacetyl, czyli smak maślany. Jest to związek powstały przy fermentacji drożdży, która został zbyt szybko przerwana, lub drożdże były słabej jakości. Nadaje on piwo charakteru i kolorytu, ale co za dużo to niezdrowo, ja fanem dużej ilości masełka nie jestem. Pils przypomina w tym aspekcie Lubuskie Naturalne, również nacechowane maślanym smakiem.

Podsumowanie: Gościszewo Pils to piwo smaczne i warte uwagi, a do tego produkt rzadko spotykany na rodzimym rynku. Dobry wybór na upalne dni lub dłuższe posiedzenia. Wyeliminowanie kilku drobnych mankamentów sprawi, że będziemy mieli idealnego pilsa.

Ocena: