Nie to nie błąd ani literówka, to piwo właśnie tak się nazywa. Kocour IPA Samurai to czeskie piwo uwarzone w amerykańskim stylu przez japońskiego piwowara :) . Dla porządku troszkę uprościłem sprawę, styl jest amerykański ale wzorowany jest na angielskim India Pale Ale a w nazwie występuje jak widać słowo „Indie”. Niezły kulturowy miszmasz.

Kocour jak łatwo się domyślić oznacza w pięknym języku naszych południowych sąsiadów kocura.  Browar jest bardzo młody powstał w 2008 roku w Czeskim Varnsdorfie, niemalże na styku granicy Polsko- Czesko- Niemieckiej. Sami o sobie piszą, że chcą propagować  w bardzo konserwatywnych pod względem podejścia do piwa Czechach, style nieznane lub mało popularne. Zadanie to karkołomne bo rzeczywiście u naszych sąsiadów królują lagery (jasne i ciemne) i rzadko uświadczymy trunek w innym stylu. Nie jest to gadanie po próżnicy, browarnicy z Varnsdorfu mają w swojej ofercie piwa pszeniczne, piwa dymne, porter, angielskie ale, weizenbocki, saison itd. W Polsce próżno szukać browaru mającego choć połowę z tych stylów w swoim portfolio. Między innymi dlatego browar po zaledwie dwóch latach działalności ma świetna prasę, ba spotkałem się nawet z opiniami że produkują najlepsze trunki w tej części Europy.

Dwa słowa na temat stylu, jako że nie mieliśmy okazji gościć dotychczas IPA na łamach blogu. India Pale Ale to piwo górnej fermentacji wymyślone i uwarzone w Anglii na potrzeby wojska stacjonującego w klejnocie imperium kolonialnego. Trunek był tak produkowany żeby przetrwać transport z Anglii do Indii, po drodze czekały go wysokie temperatury i wszelkie przyjemności związane z podrożą statkiem. Dlatego piwo było nieco mocniejsze i zdecydowanie bardziej nachmielone. Wersja Amerykańska różni się głównie surowcami użytymi do produkcji (amerykańskie odmiany chmielu dają bardziej „owocowy” posmak) oraz bardziej zdecydowaną goryczką. O tym że mamy w kuflu AIPA świadczy właśnie chmiel odmiany Centenniel widniejący w skaldzie piwa.

IPA Samurai zostało gościnnie uwarzone w czeskim browarze przez japońskiego piwowara pana Ishii Toshi, i powiem wam że zna się gość na swoim fachu. No to sprawdźmy czy ten Kocur ma pazurki.

| Browar: Kocour Varnsdorf
| Nazwa: IPA Samurai (ekst. ??? % alko. 5,1 % obj)
| Gatunek: IPA
| Metka: kupione w sklepie Drink Hala we Wrocławiu za 7,5 zł

Opakowanie: Absolutne mistrzostwo świata. Dla mnie stanowi wzór nowoczesnego wzornictwa. Na etykiecie widniej logo browaru przedstawiające kocura w stylu graffiti albo post nuklearnym. Etykieta ma też dwie zewnętrzne części na jednej opisany jest styl piwa wraz z jego historią, na drugiej znajdują się wszystkie inne informację takie jak skład, zawartość alkoholu czy temperatura podawania. Całość przypomina nowatorskie podejście do piwa jakie stosuje między innymi BrewDog Brewery. Jedynym minusem jest brak dedykowanego kapsla.

Kolor: Ciemno złoty, wpadający w bursztynowy bardzo ładny.

Piana: Używając młodzieżowego określenia napiszę że była „epicka”. Zbita jak trzeba utrzymała się do końca kufla, miodzio.

Zapach: Bardzo intensywny aż wierci w nosie, mocno chmielowy z wyraźnymi nutami cytrusowymi. Miła odskocznia po bezzapachowych polskich trunkach.

Smak: Nie ukrywam mojego zafascynowania tym trunkiem. Na pewno to najsmaczniejsze piwo jakie piłem w tym roku, być może najsmaczniejsze w całej mojej przygodzie ze złotym trunkiem. Smak jest zdecydowanie chmielowy ze smaczkami cytrusowymi, do tego wszystkiego owocowość charakterystyczna dla górnej fermentacji. A przede wszystkim wspaniała goryczka, czyni to piwo niezwykle orzeźwiającym. Wszystkie te smaki są wybitnie zrównoważone przez co mamy możliwość zasmakowania w każdym akcencie. Dla miłośników niklej goryczki rodem z naszych jasnych pełnych niewskazane.

Podsumowanie: Krótko, gdyby nie cena pił bym co dnia. Od dziś szóstki będę stawiał dużo rzadziej.

Ocena:


Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Twitter
  • Wykop
  • Add to favorites
  • RSS