A konkretnie po trzech latach, tyle czasu minęło od nienaturalnej śmierci browaru Lwówek Śląski pod rządami Wolfganga Bauera. Pan Bauer piwo warzył bardzo dobre, przyczyną upadku były niezapłacone podatki i akcyza, a podstaw kryzysu leżał brak pomysłu na promocję swoich produktów. Skutek był taki że 27 stycznia 2007 browar zakończył produkcje piwa, a jesienią ogłoszono jego upadłość. Dla mnie to był szok, piwo które niemalże rok roczne zdobywa nagrody na naszym rynku, znikało z półek sklepowych.
Nie dalej jak tydzień temu, miałem okazję porozmawiać z kolegą, który był handlowcem u Bauera. Znając sprawę „od kulis” wiem, że musiał to się tak skończyć. Dowiedziałem się, jakie właściciel miał podejście do marketingu, sprzedawcy jako budżet marketingowy mieli po 20 skrzynek piwa. Mieli także jeden plakat dla sklepów, który należało „wypełnić” flamastrem. Dla lokali nie było dedykowanego szkła ani podstawek, po zwycięstwie w konkursie Krasnostawskim sami naklejali na piwo małą nakleję informującą o sukcesie. Próby dogadywania się z hurtownikami spełzły na niczym pan Bauer miał węża w kieszeni, a podówczas Namysłów obsypywał hurtowników prezentami. Na wszystko nałożył się jeszcze konflikt z władzami lokalnymi i spektakularna klapa gotowa.
Na szczęście dość szybko upadły browar przejął Ciechan w osobie Pana Marka Jakubiaka. A że ten Pan, robić piwo i dbać o swoje interesy potrafi, wiedzą wszyscy znający historię Browaru Ciechanów. Zakład przeszedł gruntowna modernizację, i w maju tego roku ruszyła produkcja pierwszej warki, która swoją premiera miała w czerwcu na Festiwalu Smaków Regionalnych. Piwo miało pewne kłopoty z dotarciem na rynek, ale ostatecznie pod koniec lipca na dobre pojawiło się w sklepach. Docelowo Lwówek ma produkować cztery gatunki piwa, na razie dostępny jest jeden „Lwówek Książęcy”. Zobaczmy, co się udało uwarzyć piwowarom z Lwówka.

| Browar: Lwówek Śląski
| Nazwa: Lwówek Książęce (ekst. 12,1%, alko.6,2% obj)
| Gatunek: Lager, jasne pełne dolnej fermentacji
| Metka: Cena 3 zł zakupione w sklepie Chmielnik we Wrocławiu
Opakowanie:
Co tu dużo mówić od razu widać styl Ciechanami, na etykiecie panorama Lwówka, kalendarium, informacja o tym że piwo jest niepasteryzowane. Na „krawatce” co ciekawe znalazł się herb z literami „MJ” jak rozumiem Marek Jakubiak, koncepcja słuszna skoro robi się dobre piwo to trzeba się tym chwalić, tylko podpis „Browar Lwówek 1209” nie pasuje. Jeśli nie wstydzimy się swojego nazwiska to idźmy konsekwentnie tym torem, piwo powinno być sygnowane nazwiskiem Pana Jakubiaka. Najsłabiej na tym tle wypada kapsel „Piwa Regionów” znany z produktów Ciechana. Miejmy nadzieje, że w najbliższej przyszłości Książęce dorobi się własnego kapsla.
Kolor:
Po nalani, oczom ukazuje się piękny kolor, złoty, klarowny, zachęcający do spróbowania. Nie ma się, do czego przyczepić.
Piana:
Oj słabo, trzeba się nagimnastykować żeby ją uzyskać, jest gruboziarnista i niestety stosunkowo szybko znika. Na pewno trzeba nad nią jeszcze popracować.
Zapach:
Zapach mnie rozczarował ale to może kwestia wysokich oczekiwań, średnio intensywny w dużej mierze słodowy z nutami chmielowymi.
Smak:
Pierwszym wrażeniem było olbrzymie rozczarowanie, piwo jest słodowe, słodowe i jeszcze raz słodowe aż delikatnie słodkawe, goryczka minimalna. Co ciekawe, kiedy wczoraj piłem drugą butelkę smakowało mi o wiele bardziej, wyczułem fajny chlebowy posmak a i słodowość była bardzo przyjemna.
Podsumowanie:
Pierwsze koty za płoty, ewentualne mankamenty składam na karb młodzieńczego wieku piwa, wierze że będzie już tylko lepiej. Na pewno Książęce smakowało mi bardziej niż Ciechan Wyborny, nie ma więc mowy o klonie piwa z Ciechanowa. Dla mnie to piwo jest trochę za mocne nie wyobrażam sobie wypicia trzech na raz, ale będę pilnie obserwował, co się dzieje z Książęcym. Póki co, ocena entuzjastyczna

Ocena piwa: