Zwyczaj warzenia piw świątecznych nie jest u nas specjalnie popularny, jak do tej pory upowszechnił się jedynie w browarach restauracyjnych. Co innego, u naszych południowych sąsiadów, gdzie każdy szanujący się browar ma piw świąteczne.

W przypadku piwa Primator Sváteční Ležák, czeski browar robi nas w konia. W butelce oklejonej ładną świąteczną etykietą, otrzymujemy zwykłą dwunastkę z Nachodu, przez resztę roku sprzedawaną jako Primator Premium. Niezbyt to ładnie ze strony browary, że pod nową nazwą i etykietą, sprzedaje „stare” piwo. Wykorzystanie istniejącej marki, to jednak z kilku metod warzenia piwa świątecznego. czasami piwa są łączone w świąteczne zestawy, browary ładnie pakują taki produkt dorzucając szklankę lub inny piwny gadżet .  Co bardzie ambitne zakłady modyfikują już istniejącego piwa, metodę ta z powodzeniem stosuje między innymi czeski Krakonoš , warząc piwa nieco mocniejsze od ich zwykłej produkcji . Najbardziej szlachetną metoda, a zarazem najrzadziej spotykaną, jest produkcja nowego piwa, niebędącego w stałej ofercie browaru. W Polsce, przykład taki daje sieć restauracji Bierhalle, warząc swojego pysznego świątecznego koźlaka.

Ubolewam nad tym, że w Polsce jedynie kilka browarów restauracyjnych pokusiło się o nawiązanie do tej tradycji. Browary lokalne, mimo prężnego rozwoju, nie podchwyciły tego świetnego pomysłu. A przecież taki świąteczne piwo, albo jeszcze lepiej zestaw z ładnym kuflem, byłby świetnym prezentem dla każdego piwosza. Jedyne nawiązanie do tej tradycji, to działania Żywca wypuszczającego co roku przed świętami Grand Championa. Piwa z Browaru zamkowego nie są jednak poza grudniowa datą w żaden sposób związane ze świętami.

Będzie to recenzja dwóch marek, ale jednego piwa. Przedstawiam Primatora Sváteční Ležák poza okresem świątecznym znanego jako Primator Premium.

| Browar: Pivovar Primator
| Nazwa: Primator Sváteční Ležák/ Primator Premium (ekst. 12 % alko. 5 % obj)
| Gatunek: jasny lager
| Metka: Zakupione w sklepie Chmielnik za 3,1 zł

Opakowanie: Świąteczną etykieta jest opatrzona zimowymi atrybutami, mamy zimowy niebieski kolor, śnieżynki oraz gałązki świerku. Wygląda to ładnej niż etykieta Primatora Premium, która jest czerwona i poza nazwą i medalami nie ma żadnych dodatkowych ozdobników. Oba piwa mają jednolity biały kapsel, ale to wersja świąteczna prezentuje się przyjemniej. Na opakowaniu i nazwie kończą się różnice, poza nimi piwa są identyczne.

Kolor: Bardzo ładne klarowne, głęboki złoto, wzorcowy kolor dla piwa z takim dwunasto procentowym ekstraktem.

Piana: Piana po przelaniu do szkła wygląda olśniewająco, jest bardzo wysoka, dobrze zbita i śnieżnobiałą a w jej skład wchodzą same małe pęcherzyki. Na minus trzeba zaliczyć szybie opadanie tej puchowej kołderki, redukująca się piana całkiem nieźle klei się do ścianek szklanki.

Zapach: W prostocie siła, piwo pachnie mniej więcej po równi słodowo i chmielowo. Nie są to wyżyny wykwintności, ale czego więcej trzeba do szczęścia?

Smak: Miłe złego początki, piwo wygląda świetnie, ale po przejściu od obserwacji do korupcji można się rozczarować. Primator jest w smaku słodowy, ale jakoś tak mało przyjemnie a nad całością smaku dominuje tępa goryczka. I chociaż osobno są to wręcz obowiązkowe smaki w lagerze, to jednak w tym piwie został źle zestawione. Goryczka jest zbyt nachalna, a smak słodu mało wyrazisty, brak też treściwości, której się spodziewałem po zimowo- świątecznym piwie.

Podsumowanie: Jedno ze słabszych piw z czeskiego browaru w Nachodzie, można spróbować raz i nie ma powody do powtórek. Do poziomu jaki prezentuje weizen, stout i epa temu piwu brakuje wiele.

Ocena:


Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Twitter
  • Wykop
  • Add to favorites
  • RSS