O tym, że na dobrym piwie można dobrze zarobić , wiedzą  zarówno właściciele małych jak i olbrzymich browarów. Dlatego nikogo nie dziwi kolejne piwo niepasteryzowane, naturalne, ekologiczne, dawne czy tradycyjne. Ale dobre piwo z Jabłonowa, jeszcze parę miesięcy temu ten zwrot brzmiał jak oksymoron. Browar Jabłonowo, to przykład zakładu warzącego głównie tanie, mocne piwa puszkowe dedykowane marketom. Jednak od kilku miesięcy, włodarze browaru pokazują, że odrobili lekcję z zakresu zarządzania, marketingu i obserwacji trendów rynkowych. Zaczęło się od odświeżonej wersji piwa Belfast, jesienią pojawił o się Piwo Tradycyjne a na początku roku Piwo na Miodzie Gryczanym. Szok może wywołać informacja o tym, że nie są to strong lagery w puszce, a najtańsze z nich kosztuje blisko trzy złote. Pierwsze z tych piw już gościło na blogu, dziś zajmiemy się chronologicznie następnym czyli Piwem Tradycyjnym Dwusłodowym.

Sama nazwa wskazuje na to, że browar postanowił chwycić za ogon dwie sroki. Nowy trunek jest tradycyjny czytaj: lepsze od innych, naturalne, ekologiczne etc., oraz dwusłowowy czyli smaczniejszy, bogatszy od tego kukurydzianego koncernowego chłamu. Dla podkreślenia klimatu, na etykiecie wylądowała grafika przedstawiająca browar w formie z roku 1892. Piwo Tradycyjne, sam nie wierzę że to pisze, to smaczny lager o zawartości alkoholu na poziomie 5,8 % objętościowo.

| Browar: Jabłonowo
| Nazwa: Piwo Tradycyjne (ekst. ???  % alko. 5,8 % obj)
| Gatunek: jasne pełne (loger)
| Metka: Zakupione w 101 Piw za 2,8 zł lub okolice

Opakowanie: O ile od frontu wygląda nawet fajnie, to z tyłu mamy Armagedon. Zresztą spójrzcie sami cztery kolory, cztery kroje czcionki, mnóstwo marketingowego bełkotu i jeszcze te żałosnej teksty o promocji rodem z najtańszych piw koncernowych. Zdecydowanie lepiej to piwo pic, niż czytać kontretykietę. Dociekliwym służę informacją, że PN-A-79098 widniejące w składzie to nic zabójczego, jest to norma określająca regulująca to czym jest piwo jak powinno być oznaczone i zapakowane. Będę litościwy i nic nie napisze o kapslu.

Kolor: Kolor, aż milo popatrzeć złoto- bursztynowy, głęboki i klarowny. Nowe piwo z Jabłonowa wygląda jak jasne mocne albo marcowe, przyjemna odmiana.

Piana: Piana zaskakująco dobra, tworzy dość wysoki kremowy kożuch, który utrzymuje się naprawdę długo, a opadając ładnie osadza się na ściankach szklanki.

Zapach: Nie napiszę, żebym uwielbiał zdecydowanie słodowy aromat Tradycyjnego, ale jest on naprawdę przyjemny i rzeczywiście czuć lekkie nuty palone (pochodzące, jak się domyślam ze słodów palonych, co widać także w kolorze).

Smak: Piwo jest bardzo mocno słodowe i nie jest to żaden zarzut. Brakuje obiecanej na kontrze chmielowej goryczki, ale nie od razu Kraków zbudowano. Co najważniejsze piwo nie jest słodkawe i nie występują w nim ewidentne mankamenty, jak na przykład nieobcy piwom z Jabłonowa ordynarny alkohol.

Podsumowanie: Piwo Tradycyjne zaskakuje jakością i smakiem. Oczywiście ma pewne mankamenty jak na przykład znikoma goryczka. Jednak jako nowe otwarcie browaru Jabłonowo, to prawdziwy sukces. Przy odrobinie dobrej woli piwowarów, może stać się jednym z lepszych lagerów na rynku. Mam jednak wrażenie, że browar nie do końca zdecydował się, którą drogą ma iść. Z jednej strony mamy niezłe piwo, z drugiej słaba promocję sugerującą, że jedynym powodem picia Tradycyjnego jest szansa otrzymania drugiego gratis.

Ocena: